Rewolucja w opłacie cukrowej od 2027 roku. Rząd szykuje potężne podwyżki cen napojów

Strona głównaBiznes

Rewolucja w opłacie cukrowej od 2027 roku. Rząd szykuje potężne podwyżki cen napojów

Koniec złudzeń dla kredytobiorców. RPP podjęła decyzję w sprawie stóp procentowych
Kryzys na rynku długu. Czy obligacje to jeszcze bezpieczna przystań?
Koniec programu CPN i tąpnięcie na stacjach. Paliwa wystrzeliły w górę o ponad złotówkę

Koniec z tanimi słodkościami w puszkach?

We wtorek, 22 września 2026 roku, Rada Ministrów przyjęła kluczowy projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym. Rząd bierze się za tzw. opłatę cukrową, a proponowane zmiany oznaczają jedno: szykuje się gigantyczny skok cenowy w sklepach. Jeśli przepisy wejdą w życie zgodnie z planem – czyli od 1 stycznia 2027 roku – ulubione napoje milionów Polaków mocno zdrożeją.

Obecne stawki obowiązują jeszcze od 2020 roku. W realiach dzisiejszej inflacji i drożyzny przestały one jednak spełniać swoją funkcję. Klienci przyzwyczaili się do wyższych cen, a producenci znaleźli luki. Rząd chce to zmienić raz na zawsze.

Konkretne liczby: O ile wzrosną opłaty?

Ministerstwo Finansów nie bawi się w półśrodki. Proponowane stawki rosną skokowo, co bezpośrednio uderzy w portfele konsumentów:

  • Opłata stała (dla napojów z zawartością cukru do 5 g na 100 ml lub słodzikami) urośnie z 50 gr do 70 gr za litr.
  • Opłata zmienna za każdy dodatkowy gram cukru powyżej progu 5 g zostanie podwojona – z 5 gr do 10 gr.
  • Opłata za kofeinę lub taurynę (uderzająca w energetyki) skoczy z 10 gr do równego 1 zł za litr.
  • Maksymalny pułap opłaty za litr napoju wzrośnie z 1,20 zł do aż 1,80 zł.

Eksperci rynkowi i symulacje prasowe nie pozostawiają złudzeń. Przykładowo, kultowa 1,5-litrowa butelka coli może poszybować w okolice przekraczające 10 zł, z czego sama podwyżka podatku dołoży do ceny pojedynczej butelki ponad 1,30 zł.

Kto zapłaci i jak zmieni się prawo?

Głównym problemem dotychczasowego systemu była plątanina w łańcuchu dostaw. Kto musiał zapłacić podatek? Sprzedawca detaliczny, hurtownik czy zamawiający? Urzędnicy gubili się w interpretacjach.

Nowy projekt UD290 całkowicie przebudowuje ten model. Obowiązek zapłaty opłaty zostaje przeniesiony na sam początek łańcucha – na producentów, importerów oraz firmy sprowadzające napoje z krajów Unii Europejskiej. Zamiast skomplikowanego pojęcia „wprowadzenia na rynek”, wprowadzono zasadę tzw. pierwszej sprzedaży na terytorium Polski, obejmującą również darowizny czy cele reklamowe.

Co więcej, bat na producentów ma być skuteczniejszy: pod uwagę weźmie się łączną ilość cukrów – zarówno tych dodanych sztucznie, jak i naturalnie występujących, wykazanych w tabeli wartości odżywczej.

Kto zyska, a kto straci?

Nie wszystko jednak rysuje się w ciemnych barwach. Projekt przewiduje zwolnienia dla wybranych produktów – m.in. dla czystych mieszanin wody i soków bez sztucznych dodatków czy nektarów o wysokiej kwasowości. Ponadto firmy zyskają prawo do zwrotu opłaty w przypadku eksportu towarów za granicę.

Całość operacji ma przynieść państwu potężne środki, które – jak zapowiada rząd – w całości trafią do Narodowego Funduszu Zdrowia, reperując dziurawy budżet polskiej opieki medycznej. Pytanie tylko, czy skruszeni klienci wybiorą wreszcie czystą wodę, czy po prostu zacisną zęby przy kasie.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: