Rekordowe rozpiętości w ZUS. Od 2 groszy do kilkudziesięciu tysięcy
Polski system emerytalny potrafi zaskoczyć skrajnościami. Z jednej strony mamy rekordzistów, którym Zakład Ubezpieczeń Społecznych co miesiąc przelewa po 54 tysiące złotych. Z drugiej – tysiące Polaków pobiera tzw. emerytury groszowe. Przepisy pozwalają na uzyskanie świadczenia każdemu, kto przepracował chociażby jeden dzień. Efekt? W województwach dolnośląskim czy lubelskim wypłacane są emerytury wynoszące zaledwie 2 grosze miesięcznie.
Aby móc liczyć na gwarantowaną emeryturę minimalną, która wynosi obecnie 1978,49 zł brutto, trzeba spełnić konkretny warunek stażowy: co najmniej 20 lat pracy dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn. Ci, którym do tego pułapu daleko, muszą radzić sobie za symboliczne kwoty. Państwo przewidziało jednak mechanizm ratunkowy, który drastycznie zmienia tę sytuację.
Nawet blisko 370 zł ekstra. Jeden warunek otwiera portfel
Niezależnie od tego, czy na koncie z ZUS ląduje kilka groszy, czy standardowa kwota, seniorzy po przekroczeniu odpowiedniego wieku zyskują prawo do dodatkowego zastrzyku gotówki. Mowa o dodatku pielęgnacyjnym, którego wysokość po marcowej waloryzacji wzrosła do 366,68 zł miesięcznie.
Co kluczowe dla wielu potrzebujących wsparcia osób, nie trzeba składać żadnego wniosku ani przechodzić uciążliwych komisji lekarskich, o ile spełniony jest podstawowy próg wiekowy:
- Świadczenie przysługuje automatycznie każdemu, kto ukończył 75 lat.
- ZUS nalicza pieniądze z urzędu i przesyła je co miesiąc wraz z główną emeryturą lub rentą.
- Dodatek nie jest pomniejszany ze względu na niską bazę emerytalną – dostaną go także osoby z groszowymi świadczeniami.
Kiedy trzeba pofatygować się do urzędu?
Choć większość seniorów dostanie pieniądze automatycznie wraz z osiągnięciem 75. roku życia, młodsze osoby również mogą ubiegać się o to wsparcie. Warunkiem jest jednak posiadanie oficjalnego orzeczenia lekarza orzecznika ZUS o całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji. W takiej sytuacji konieczne staje się złożenie wniosku oraz dołączenie zaświadczenia o stanie zdrowia na druku OL-9.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE