Kryzys naftowy uderza w Polskę. Co z dostawami paliw i długej publicznym?

Strona głównaBiznes

Kryzys naftowy uderza w Polskę. Co z dostawami paliw i długej publicznym?

Amerykański dług publiczny przekroczył 40 bilionów dolarów. Historyczna granica pękła
Szef Rady Fiskalnej bije na alarm. Chodzi o budżet państwa i rosnący deficyt
Historyczna obniżka ocen dla Polski. Moody’s tnie rating i ostrzega przed lawiną długu

Atak na saudyjski rurociąg wstrząsa rynkiem ropy

Wrzesień 2026 roku przynosi dramatyczne wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Atak dronów na strategiczny saudyjski rurociąg Wschód-Zachód sparaliżował kluczową trasę eksportową surowca do Europy. Sytuacja ta stawia w niezwykle trudnym położeniu polski Orlen, dla którego Saudi Aramco w normalnych warunkach dostarcza aż 40 proc. surowca.

W obliczu odwołania części ładunków przez saudyjskiego giganta, krajowy koncern musi ratować się kosztownymi zakupami na wolnym rynku (spot). Eksperci branżowi nie mają wątpliwości: głównym wyzwaniem nie jest dziś fizyczny brak paliwa w zbiornikach, lecz jego drastycznie rosnąca cena. Lepsze jest drogie paliwo niż jego całkowity brak – podkreślają analitycy rynkowi.

NBP w ogniu krytyki i rosnący dług publiczny

Tymczasem na frontach makroekonomicznych wrze. Amerykański Fed oraz EBC zdecydowanie podnoszą stopy procentowe, próbując okiełznać globalną inflację. W tym pejzażu Narodowy Bank Polski wydaje się tkwić w bezruchu, przypominając – jak złośliwie komentują niektória środowiska – ostatnią wioskę Galów. Rynki finansowe coraz głośniej obstawiają jednak, że polski bank centralny w końcu będzie musiał pęknąć i zaostrzyć politykę monetarną.

Równolegle rentowność polskich obligacji 10-letnich sięgnęła poziomu 6,5 proc. To sygnał alarmowy, który na nowo otwiera debatę o granicach bezpieczeństwa polskiego długu publicznego. Szybkie zadłużanie państwa bywa uznawane za cenę za podtrzymanie wzrostu gospodarczego, jednak elastyczność budżetowa powoli kurczy się w oczach.

Polska blisko statusu płatnika netto

Do listy wyzwalaczy ekonomicznego niepokoju dochodzi perspektywa zmiany pozycji Polski w Unii Europejskiej. Zgodnie z niedawnymi przypomnieniami premiera Donalda Tuska, nasza gospodarka zbliża się do momentu, w którym zacznie wpłacać do unijnego budżetu więcej, niż z niego otrzymuje. Przemiana w płatnika netto wywoła głębokie przemiany w strukturze finansowania inwestycji publicznych, wymuszając zupełnie nowe podejście do krajowej polityki fiskalnej.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: