Tryb decyzyjny w Waszyngtonie
Wrzesień 2026 roku przynosi kolejne tąpnięcie w relacjach na linii Waszyngton–Teheran. Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie udzielonym stacji Fox News oświadczył, że znajduje się w kluczowym „trybie decyzyjnym”. Amerykański przywódca nie przebierał w słowach, kreśląc scenariusze dalszego postępowania wobec Bliskiego Wschodu.
W rozmowie z dziennikarzem Treyem Yingstem Trump wskazał, że do rozstrzygnięcia pozostały trzy główne warianty:
- „Rozwalenie” lub całkowite unicestwienie całego kraju – opcja militarnej eskalacji i potężnych uderzeń.
- Gospodarcze gnicie – dalsze zaciskanie pętli sankcji, które mają doprowadzić Iran do całkowitego kryzysu finansowego.
- Zejście do stołu i zawarcie porozumienia.
„Muszę zdecydować, czy i kiedy wysadzić cały kraj w powietrze. Lepiej, żeby się dobrze zachowywali” – grzmiał amerykański przywódca.
Dyplomatyczna furtka w Nowym Jorku
Mimo wyjątkowo ostrej retoryki, która od lat towarzyszy polityce Trumpa wobec Iranu, na horyzoncie pojawia się cień dyplomacji. Podczas zbliżającego się Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (rozpoczynającego się we wrześniu 2026 r.) dojść może do sensacyjnego zwrotu akcji.
Pytany o ewentualny dialog z irańskim przywódcą, Trump przyznał, że prawdopodobnie byłby otwarty na spotkanie z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem. Czy szorstka gra nerwów przerodzi się w realne rozmowy pokojowe, czy też region czeka kolejna faza otwartego konfliktu? Czas ucieka, a decyzje z Gabinetu Owalnego mogą zapaść w każdej chwili.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE