Niemcy powtarzają manewr z paliwami. Kierowcy odetchną od października

Strona głównaBiznes

Niemcy powtarzają manewr z paliwami. Kierowcy odetchną od października

Głęboki kryzys paliwowy w Rosji. Produkcja benzyny pokrywa zaledwie 70 proc. zapotrzebowania
Uldga dla kierowców: Rządowe limity cen paliw nagle weszły w życie
Drenaż kieszeni niemieckich kierowców. Paliwa bliskie historycznych rekordów, rząd szuka ratunku

Rekordowe rachunki na stacjach i polityczna presja

Niemieckie ulice i autostrady w minionych tygodniach żyły z rosnącym niepokojem. Ceny na pylonach stacji benzynowych u naszego zachodniego sąsiada pobiły historyczne rekordy, wywołując falę niezadowolenia wśród kierowców. W niedzielę średnia cena litra benzyny E10 osiągnęła poziom **2,279 euro**, natomiast za litr oleju napędowego trzeba było zapłacić aż **2,446 euro**. Choć w kolejnych dniach notowania ropy na rynkach światowych lekko tąpnięto, koszty tankowania wciąż mocno uderzały po kieszeni zarówno prywatnych właścicieli aut, jak i całą gospodarkę.

Rząd federalny postanowił nie czekać na cud. W obliczu kryzysu zdecydowano się na krok, który niektórzy obserwatorzy natychmiast zaczęli porównywać do polskich mechanizmów osłonowych – takich jak dawny program obniżek akcyzy i marż.

Rabat paliwowy od 1 października: Co dokładnie się zmieni?

Zgodnie z przyjętym projektem, od **1 października do 31 grudnia 2026 roku** w Niemczech zacznie obowiązywać tymczasowa tarcza podatková. Kluczowym elementem planu jest **obniżenie podatku energetycznego** (*Energiesteuer*) na benzynę oraz olej napędowy o **14 centów na litr**.

To jednak nie wszystko. Ponieważ od niższej bazy podatkowej naliczany jest również podatek od towarów i usług, faktyczna ulga odczuwalna przy kasie wyniesie **niemal 17 eurocentów na litr** (w przeliczeniu to około 74 grosze).

  • **Termin startu:** 1 października 2026 r.
  • **Czas trwania:** do 31 grudnia 2026 r.
  • **Szacowany koszt budżetowy:** ok. 2,5 mld euro

Kosztami trzymiesięcznej ulgi podzielą się po równo rząd federalny oraz kraje związkowe. Podobne rozwiązanie u naszych sąsiadów testowano już wiosną, na przełomie maja i czerwca.

Krytyka i plany na przyszłość: Będzie limit cen?

Nie wszyscy jednak wieszczą sukces. Organizacje społeczne, takie jak SoVD (Niemiecki Związek Socjalny), głośno krytykują tzw. „rozwiązanie z konewki”, wskazując, że obniżka podatku wspiera w równym stopniu najbogatszych, co osoby o skromnych dochodach. Pojawiają się też wątpliwości, czy koncerny energetyczne w stu procentach oddadzą ulgę kierowcom, czy też część zysków zatrzymają dla siebie. Ministerstwo Finansów zapowiada jednak twardą rękę i próby odzyskania środków m.in. poprzez podatek od nadmiarowych zysków (*windfall tax*).

Mało tego, Berlin patrzy w przyszłość jeszcze dalej. Już na przełomie roku, najpóźniej do **1 stycznia 2027 roku**, rząd planuje wdrożenie wzorowanego na rozwiązaniach z Luksemburga i Belgii **sztywnego limitu cen paliw**, który ma zapobiec kolejnym skokom cen w czasach kryzysu.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: