Amerykański bank centralny idzie pod prąd. Pierwsza podwyżka stóp od trzech lat

Strona głównaBiznes

Amerykański bank centralny idzie pod prąd. Pierwsza podwyżka stóp od trzech lat

Godzinna narada na linii Waszyngton-Moskwa. Putin składa zaskakujące deklaracje o Europie
Waszyngton zmienia ton. Administracja Donalda Trumpa ogłasza przełom we współpracy z Berlinem
Produkcja rakiet Patriot na Ukrainie pod lupą Waszyngtonu. Marco Rubio stawia sprawy jasno

16 września 2026 roku zapisał się jako dzień przełomu w amerykańskiej polityce monetarnej. Rezerwa Federalna (Fed) zdecydowała się na ruch, którego rynki finansowe nie oglądały od lipca 2023 roku. Główny przedział stóp procentowych podniesiono o 25 punktów bazowych, co oznacza, że koszt pieniądza w Stanach Zjednoczonych wynosi obecnie 3,75–4,00 proc.

Decyzja zapadła w atmosferze rynkowego napięcia i politycznego konfliktu. Co ciekawe, Federalny Komitet ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) zagłosował jednomyślnie (12-0). Nawet prezes Kevin Warsh — powołany na to stanowisko przez Donalda Trumpa z jasną misją luzowania polityki kredytowej — poparł zaostrzenie kursu.

Inflacja nie odpuszcza, Trump grrmi

Głównym paliwem dla tej decyzji stały się twarde dane makroekonomiczne. Sierpniowa inflacja w USA wyraźnie przekroczyła rynkowe prognozy, osiągając poziom 3,4 proc. rdr (przy wzroście o 0,4 proc. mdm). Dla Fedu, którego celem jest stabilizacja wskaźnika w okolicach 2 proc., był to sygnał alarmowy.

Reakcja Białego Domu była natychmiastowa i niezwykle ostra. Prezydent Donald Trump nie krył wściekłości, publikując w swoich mediach społecznościowych wezwania do natychmiastowego cięcia stóp do poziomu 1 proc. lub niżej. Prezydent określił zarząd banku centralnego mianem „upolitycznionego” i uderzył w retorykę handlową, grożąc m.in. wstrzymaniem wymiany z państwami generującymi nadwyżkę handlową wobec USA.

„Prawda jest taka, że inflacja jest za wysoka i utrzymuje się na tym poziomie już od dłuższego czasu” — skwitował krótko szef Fed, Kevin Warsh, unikając bezpośrednich utarczek słownych z prezydentem.

Co dalej z gospodarką?

W oficjalnym komunikacie bank podkreśla, że amerykańska gospodarka wciąż wykazuje dużą odporność. Wydatki konsumenckie są wysokie, a rynek pracy pozostaje stabilny. Niepewność geopolityczna i drożejące surowce robią jednak swoje.

Co więcej, najnowsze prognozy (tzw. wykres kropkowy) wskazują, że to nie musi być koniec cyklu podwyżek — większość członków FOMC zakłada jeszcze jedną podwyżkę przed końcem bieżącego roku, co windowałoby stopę docelową w okolice 4,1 proc.

Dla zwykłych konsumentów za oceanem oznacza to jedno: droższe kredyty hipoteczne, wyższe raty pożyczek samochodowych i boleśniejsze opłaty za korzystanie z kart kredytowych. Z perspektywy globalnej analitycy zwracają jednak uwagę, że determinacja Fedu może okazać się kluczowa dla odbudowania wiarygodności amerykańskiej instytucji finansowej.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: