Rząd nie rezygnuje z pieniędzy gigantów. Wojciech Balczun zapowiada ruchy w sprawie zysków Orlenu

Strona głównaBiznes

Rząd nie rezygnuje z pieniędzy gigantów. Wojciech Balczun zapowiada ruchy w sprawie zysków Orlenu

PKO BP ukarany przez KNF. Bank nie zgadza się z decyzją
Kalkulacje rządu pod lupą. „Strażnik budżetu” ostrzega przed dziurą w kasie państwa
Australijska gorączka złota znów rozpala wyobraźnię. Odkryto gigantyczny korytarz
Amerykańscy politycy osłabiają greenbacka. Złoty korzysta z polityki Białego Domu
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Zaskakujące zyski dla pracowników i potężne ciosy dla ryczałtowców

19 sierpnia 2026 roku temat nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych znów rozgrzał polską scenę polityczną i gospodarki. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jasno dał do zrozumienia, że rząd nie zamierza składać broni w sprawie opodatkowania gigantów energetycznych. Mimo że prezydenckie veto i skierowanie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego pokrzyżowały pierwotne plany ekipy rządzącej, w gabinetach trwają gorące narady nad alternatywnymi rozwiązaniami.

Skąd wzięły się „nadzwyczajne zyski”?

Sytuacja na globalnych rynkach surowcowych bywa bezwzględna. Napięcia geopolityczne, w tym kryzys w okolicach cieśniny Ormuz oraz czysta spekulacja, wywindowały marże i wygenerowały ogromną nadwyżkę gotówki w kasach firm handlujących ropą. Głównym beneficjentem tej sytuacji w Polsce pozostaje Orlen.

Rząd od miesięcy próbuje sięgnąć po te środki, argumentując, że część astronomicznych dochodów powinna zasilić budżet państwa i zrekompensować koszty osłon dla obywateli — takich jak programy obniżek cen paliw. Szacunki rynkowe pokazywały, że sam windfall tax nałożony na paliwowego czempiona mógłby przynieść państwu nawet około 6 miliardów złotych rocznie.

Prezydencka blokada i plan B rządu

Przypomnijmy: pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych, która miała obowiązywać w 2026 roku. Dla resortu finansów i Ministerstwa Aktywów Państwowych był to zimny prysznic.

Minister Wojciech Balczun nie ukrywa jednak, że to nie koniec batalii:

„Będziemy podejmowali różnego rodzaju jeszcze inicjatywy, żeby te nadzwyczajne zyski jednak zasiliły budżet państwa” — oświadczył minister w programie TVP Info.

W tle pojawiają się także inne scenariusze, w tym gra o politykę dywidendową spółki. Warto zaznaczyć, że Skarb Państwa już teraz inkasuje z Orlenu potężne kwoty z tytułu samych dywidend (np. ponad 4,6 mld zł w poprzednich rozliczeniach), jednak apetyt rządu na dodatkowe miliardy nie maleje.

Inwestycje kontra budżet

Sprawa ma jednak drugie dno. Szef MAP zwraca uwagę na to, że Orlen to nie tylko kurka znosząca złote jajka dla polityków, ale przede wszystkim podmiot realizujący gigantyczne programy inwestycyjne. Koncern musi finansować transformację, rozwijać pozycję rynkową za granicą i dbać o stabilność operacyjną. Balczun podkreśla dobrą kondycję spółki — kapitalizacja paliwowego giganta w 2026 roku mocno rośnie, a inwestorzy odzyskali zaufanie do państwowych aktywów. Pytanie brzmi, jak cienka okaże się granica między dbałością o finanse publiczne a przyduszeniem inwestycyjnego impetu narodowego giganta.

Źródło: Bankier.pl – Wiadomości

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: