Rewolucja w PIT od 2027 roku. Zaskakujące zyski dla pracowników i potężne ciosy dla ryczałtowców

Strona głównaPieniądze

Rewolucja w PIT od 2027 roku. Zaskakujące zyski dla pracowników i potężne ciosy dla ryczałtowców

Amerykański dług publiczny przekroczył 40 bilionów dolarów. Historyczna granica pękła
Rząd szykuje rewolucję podatkową. Wyższy próg PIT i nowa stawka dla klasy średniej
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Tusk zmienia progi, Morawiecki kpi, a Sawicki kręci nosem
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Wyższy próg podatkowy to ulga, ale zyski zobaczysz dopiero po czasie
Rządowa rewolucja w PIT od 2027 roku. Pałac Prezydencki ostro kontratakuje

19 sierpnia 2026 roku rząd ogłosił plany gruntownej przebudowy systemu podatkowego, która ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Propozycje przedstawione przez premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego wywołały burzę w środowisku biznesowym. Podczas gdy część etatowców i pracowników klasy średniej zaciera ręce na myśl o wyższych pensjach netto, przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem łapią się za głowy. Różnice w odbiorzie nadchodzących przepisów są wręcz przepaściste.

Nowa skala PIT: Kto zyska i ile wyniosą progi?

Głównym założeniem rządu jest ugięcie się pod ciężarem tzw. inflacji płacowej. Od lat obserwujemy bowiem stały wzrost wynagrodzeń, przez co w ujęciu nominalnym w drugi próg podatkowy wpada coraz więcej osób. Dotychczasowy system karał podatników za podwyżki brutalnym skokiem stawki z 12% od razu na 32% po przekroczeniu 120 tys. zł dochodu rocznie.

Od 2027 roku ma to wyglądać zupełnie inaczej:

  • Do 130 tys. zł dochodu – stawka pozostaje na poziomie 12% (próg podniesiony z 120 tys. zł).
  • Od 130 tys. zł do 150 tys. zł dochodu – pojawia się zupełnie nowa, pośrednia stawka 24%.
  • Powyżej 150 tys. zł dochodu – obowiązuje dobrze znana stawka 32%.

Według wyliczeń rządowych ze zmian skorzysta około 3,5 mln podatników. Maksymalna roczna korzyść dla osób rozliczających się według skali ma sięgnąć 3600 zł (co daje ok. 300 zł miesięcznie więcej w portfelu). W przypadku małżeństw rozliczających się wspólnie ta kwota może ulec podwojeniu, osiągając nawet 7200 zł rocznie. Najwięcej zyskają osoby zarabiające powyżej 12 tys. – 14 tys. zł brutto miesięcznie.

Kto za to zapłaci? Uderzenie w korporacje, milionerów i… ryczałtowców

Kasa w budżecie musi się jednak zgadzać. Rząd szacuje koszt reformy PIT na około 10 mld zł i otwarcie przyznaje, że ubytki muszą zostać sfinansowane z innych źródeł. Stąd pakiet zawiera podwyżki dla najbogatszych oraz dużego biznesu:

  • CIT dla gigantów: Podatek dochodowy dla firm z rocznymi przychodami powyżej 50 mln euro wzrośnie z 19% do 22%.
  • Danina solidarnościowa: Osoby zarabiające ponad 1 mln zł rocznie zapłacą o 1 pkt proc. więcej – stawkę podniesiono z 4% do 5%.
  • Cięcie ryczałtu: Limit przychodów uprawniający do korzystania z ryczałtu ma spaść z 2 mln euro do zaledwie 250 tys. euro.

Dramat przedsiębiorców. Ponad 90 tys. zł straty?

O ile zmiany w PIT zbierają umiarkowanie pozytywne recenzje, o tyle modyfikacje wokół ryczałtu wywołują panikę. Z wyliczeń ekspertów podatkowych z firmy MDDP wynika, że ryczałtowcy, którzy w wyniku obniżenia limitów i uszczelnienia przepisów utracą prawo do tej formy opodatkowania, zostaną zmuszeni do przejścia na inne tory.

Wzrost obciążeń – uwzględniający skok podatków oraz drastyczny wzrost składki zdrowotnej – dla części firm może przekroczyć 90 tys. zł rocznie. W skrajnych przypadkach, przy niższych stawkach ryczałtu traconych na rzecz mniej opłacalnych form, koszty te mogą sięgnąć nawet około 170 tys. zł na czysto w skali roku.

Przed nami gorący okres debat, konsultacji i ostrej walki politycznej. Choć rząd reklamuje reformę jako ukłon w stronę „klasy średniej”, zapowiadane restrykcje dla ryczałtowców pokazują, że za ulgi dla jednych zapłacą drastycznie inni. Ostateczny kształt przepisów poznamy po zakończeniu prac legislacyjnych w parlamencie.

Źródło: gazetaprawna.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: