Czarnek ostro o rządowych planach podatkowych: Tusk kombinuje i robi kosmetykę

Strona głównaPolityka

Czarnek ostro o rządowych planach podatkowych: Tusk kombinuje i robi kosmetykę

Rząd szykuje rewolucję podatkową. Wyższy próg PIT i nowa stawka dla klasy średniej
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Zaskakujące zyski dla pracowników i potężne ciosy dla ryczałtowców
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Wyższy próg podatkowy to ulga, ale zyski zobaczysz dopiero po czasie
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Tusk zmienia progi, Morawiecki kpi, a Sawicki kręci nosem
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Rząd zmienia progi i wprowadza nową stawkę podatkową

19 sierpnia 2026 roku rząd ogłosił długo wyczekiwane zmiany w systemie podatkowym, które mają dotknąć zarówno pracowników, jak i największe przedsiębiorstwa. Premier Donald Tusk oraz minister finansów Andrzej Domański zapowiedzieli modyfikacje w podatku PIT, w tym podniesienie drugiego progu podatkowego ze **120 tys. zł do 130 tys. zł** rocznie. Równocześnie ma pojawić się nowa stawka w wysokości **24 proc.** dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 tys. do 150 tys. zł.

Propozycje te wywołały błyskawiczną reakcję opozycji. Głos zabrał m.in. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, który nie zostawił na gabinecie Tuska suchej nitki. Polityk w ostrych słowach skomentował zapowiadaną nowelizację w mediach społecznościowych.

„Zamiast obniżać, Tusk wymyśla kolejny próg”

Zdaniem Czarnka rządowe zapowiedzi to jedynie PR-owa zasłona dymna. Były minister edukacji wytknął gabinetowi koalicji 13 grudnia brak odwagi do faktycznego ulżenia portfelem obywatelom.

Tusk kombinuje i robi podatkową kosmetykę zamiast na poważnie zająć się sprawą — napisał wiceprezes PiS. Wskazał również na konkretne wyliczenia. Według jego kalkulacji, przy podstawie opodatkowania wynoszącej **180 tys. zł**, propozycja rządu przyniesie podatnikowi zaledwie **3 600 zł** oszczędności rocznie. Dla porównania, autorski projekt Prawa i Sprawiedliwości zakładałby w tym wariancie aż **12 000 zł** zysku. Różnica wynosi więc okrągłe **8 400 zł** na korzyść opozycji.

Kto zapłaci za zmiany w PIT?

Pakiet zaprezentowany przez premiera to jednak nie tylko korekta progów dla zarabiających więcej, ale też uderzenie w biznes. Zmiany w PIT mają zostać sfinansowane m.in. poprzez:

  • Podniesienie podatku **CIT z 19 do 22 proc.** dla firm i grup kapitałowych, których roczne przychody przekraczają **50 mln euro** (ok. 200 mln zł).
  • Obniżenie progu uprawniającego do korzystania z ryczałtu dla mikrofirm z 2 mln do **1 mln euro**.
  • Podwyższenie o 1 punkt procentowy (do 5 proc.) daniny solidarnościowej dla osób zarabiających ponad **milion złotych rocznie**.

Eksperci wskazują, że choć ruchy te mogą zyskać aprobatę mniej zarabiających pracowników, to wywołają spory niepokój w sektorze korporacyjnym. Tymczasem politycy PiS zapowiadają, że nie odpuszczą tematu i będą domagać się realnego poluzowania gorsetu fiskalnego, w tym przesunięcia drugiego progu aż do poziomu 180 tys. zł.

Źródło: Business Insider businessinsider.com.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: