Zaskakujący manewr w obwodzie donieckim
Wojna na wschodzie Ukrainy rzadko daje chwist oddechu, ale czasami przynosi akcje, które echem odbijają się po obu stronach frontu. 18 sierpnia 2026 roku Siły Operacji Specjalnych (SOF) Ukrainy oficjalnie potwierdziły przeprowadzenie precyzyjnego i niezwykle skutecznego kontrataku. Odbito miejscowość Andrijiwka-Klewcowo w obwodzie donieckim, wbijając szpilę w dotychczasowe pozycje najeźdźców.
Rosyjskie oddziały od dłuższego czasu próbowały skraść inicjatywę na tym odcinku. Stosowały taktykę powolnej, ale uporczywej infiltracji małymi grupami piechoty, które bezszelestnie wkradały się w tzw. szarą strefę, próbując zagnieździć się w każdym ocalałym budynku. Tym razem jednak przeliczyli się co do czujności ukraińskich zwiadowców.
Pułapka zacisnęła się błyskawicznie
Operację przeprowadzili operatorzy elitarnego 3. Pułku Sił Operacji Specjalnych we współpracy z centrami operacji psychologicznych. Zamiast powolnej, wyniszczającej wymiany ognia, ukraińscy komandosi postawili na manewr. Wykorzystując szybkie pojazdy kołowe oraz stałe wsparcie dronów FPV, zablokowali drogę ucieczki rosyjskiej piechoty i zamknęli wroga w kleszczach.
Efekt? Rosjanie, pozbawieni drogi odwrotu i skutecznego wsparcia z powietrza, szybko stracili wolę walki. Aż 30 żołnierzy armii federacji rosyjskiej złożyło broń, podnosząc ręce do góry i trafiając do ukraińskiej niewoli. Ci, którzy próbowali stawiać opór w ruinach, zostali na miejscu wyeliminowani.
Znaczenie taktyczne na froncie
Choć Andrijiwka-Klewcowo nie jest metropolią, każdy odzyskany metr ziemi w Donbasie ma gigantyczne znaczenie psychologiczne i operacyjne. Pokazuje to, że ukraińska armia – mimo ogromnej presji na wschodzie – nadal potrafi zaskoczyć przeciwnika i zamienić jego własne metody infiltracji w śmiertelną pułapkę. Opublikowane w sieci nagrania z akcji nie pozostawiają złudzeń: precyzja, koordynacja i zimna krew wciąż pozostają największym atutem ukraińskich specjalsów.
Źródło: Defence24

KOMENTARZE