Nowa era polskiego uzbrojenia
Tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach przyniósł sporo technologicznych niespodzianek, choć w kwestii finansowej różni się od poprzednich lat. Zamiast wielomiliardowych kontraktów podpisywanych na gwałt, nacisk położono na krajowe innowacje i premiery sprzętowe, które realnie zmieniają oblicze polskiej armii.
Jednym z najgłośniejszych punktów programu stał się pokaz nowoczesnego bezzałogowca o konstrukcji typu latające skrzydło. Mowa o systemie Gladius 2 (znanym też jako Warmate 30) rozwijanym przez Grupę WB. Co ciekawe, polskie wojsko nie musi czekać na testy – kontrakt na dostawy zawarto już w maju, a pierwsze egzemplarze celują w zasilenie sił zbrojnych w najbliższych latach.
Technologia stealth i silnik odrzutowy
Gladius 2 to konstrukcja zaprojektowana z myślą o trudnych warunkach współczesnego pola walki. Płatowiec wykonano w układzie delta, co w połączeniu ze specjalnymi powłokami i kształtem zapewnia obniżoną wykrywalność radarową i termiczną (stealth).
Maszyna porusza się dzięki rodzimemu silnikowi turboodrzutowemu, a jej start wspierany jest rakietowo z poziomu mobilnych wyrzutni kontenerowych. Kluczowe parametry techniczne nowego polskiego drona uderzeniowego to:
- Zasięg operacyjny: ok. 250 kilometrów,
- Głowa bojowa: wymienna, o masie do 30 kg,
- Przeznaczenie: niszczenie celów o wysokiej wartości, takich jak stacje radarowe, logistyka czy elementy obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
Dzięki zastosowaniu zaawansowanej nawigacji wspomaganej algorytmami sztucznej inteligencji, dron radzi sobie w środowisku silnie zablokowanym elektronicznie, gdzie sygnał GPS bywa bezużyteczny.
Przemysł zbrojeniowy przyspiesza
Choć budżetowe fajerwerki w Kielcach zastąpiono spokojniejszym dopinaniem mniejszych umów – jak te na radary pasywne czy komponenty do wyrzutni rakiet – kieleckie targi udowodniły jedno. Polska zbrojeniówka przestawa być wyłącznie klientem kupującym gotowy sprzęt za granicą, a staje się realnym producentem zaawansowanych technologii. W cieniu latającego skrzydła zaprezentowano również inne perełki, w tym ciężkie transportery pod marką Star, co pokazuje, że krajowy przemysł łapie potężny wiatr w żagle.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE