Architektoniczny kamuflaż we Flotylli Bałtyckiej
Rosyjska marynarka wojenna sięga po coraz bardziej osobliwe metody przetrwania. W bazie w Kronsztadzie zauważono okręty, których burty pokryto farbą tak, by z daleka przypominały miejską zabudowę nabrzeża. Na kadłubach jednostek projektu 1331-M (klasy Parchim II) pojawiły się fałszywe okna oraz drzwi.
To nie artystyczna impresja, a chłodna kalkulacja wojskowa. Kreml próbuje w ten sposób ratować swoje zasoby przed precyzyjnymi uderzeniami.
Sztuczna inteligencja na celowniku
Dlaczego akurat budynki? Nowoczesne drony używane przez Ukrainę coraz częściej korzystają z algorytmów sztucznej inteligencji (AI) do autonomicznego rozpoznawania i namierzania celów.
Nietypowy kamuflaż ma na celu zmylenie optycznych systemów celowniczych. Oprócz malowania „kamienic” na burtach:
- Stosuje się pasy deformujące sylwetkę (tzw. malowanie zebry czy wzory z I i II wojny światowej).
- Działa artleryjskie pokryto tygrysimi pasami.
- Nad pokładami rozciąga się prowizoryczne siatki chroniące przed amunicją krążącą.
Bolesne lekcje z Morza Czarnego i Bałtyku
Eksperperti wojskowi są sceptyczni co do realnej skuteczności tych zabiegów, ale pozycję Rosji trudno nazwać komfortową. Krajowy przemysł i dowództwo reagują paniką na serię dotkliwych clat. W czerwcu 2026 roku ukraińskie drony ciężko uszkodziły w suchym doku w Kronsztadzie cenną korwetę rakietową „Bojkij”. Kilka miesięcy wcześniej na dno poszły inne jednostki patrolowe.
Zamiast potęgi morskiej, świat ogląda więc groteskowy teatr maskowania. Pytanie tylko, czy algorytmy dronów da się oszukać namalowaną na blasze framugą okna.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE