Kreml nie hamuje apetytów. Ławrow stawia warunki Zachodowi i chwali Waszyngton

Strona głównaPolityka

Kreml nie hamuje apetytów. Ławrow stawia warunki Zachodowi i chwali Waszyngton

Historyczna misja ludzi Trumpa w Kijowie. Zełenski stawia warunki i mówi o niebie nad Rosją
Tymczasowa cisza na froncie w Ukrainie? Kijów wydał rozkaz pod wizytę wysłanników USA
Jezioro Ameryki zamiast Ontario? Donald Trump eskaluje absurdalny spór z Kanadą

Moskwa stawia ultimatum. Wojna albo realizacja warunków Kremla

Rosja nie zwalnia tempa na froncie i wysyła jasny sygnał na międzynarodową scenę polityczną. Szef rosyjskiej dyplomacji, Siergiej Ławrow, w najnowszym wywiadzie udzielonym znanej dziennikarce Julii Mienszowej nie pozostawił złudzeń co do intencji Moskwy. Jak podkreślił, Kreml zamierza konsekwentnie kontynuować inwazję przeciwko Ukrainie, dopóki państwa zachodnie nie zaakceptują żądań Putina.

Choć oficretów z Moskwy brzmi niezmiennie twardo, Ławrow zaznaczył, że w teorii preferowaliby rozwiązania dyplomatyczne przy stole rozmów. Szybko jednak dodał kluczowe „ale”: jeśli Zachód i Kijów nie pójdą na ustępstwa, cele operacji będą bezwzględnie egzekwowane na polu walki.

Pochwały dla Donalda Trumpa i oskarżenia pod adresem Europy

W wypowiedziach szefa rosyjskiego MSZ pojawił się niespodziewany akcent dotyczący Stanów Zjednoczonych. Ławrow publicznie pochwalił administrację Donalda Trumpa, twierdząc, że Waszyngton – w przeciwieństwie do europejskich stolic – wykazuje „zrozumienie przyczyn” trwającego konfliktu. Moskwa chętnie rozgrywa tę kartę, licząc na pęknięcie w relacjach transatlantyckich.

Jednocześnie retoryka wobec Europy pozostaje lodowata. Według rosyjskiego ministra, państwa europejskie wielokrotnie torpedowały potencjalne porozumienia pokojowe i nie pozwoliły Kijowowi na zawarcie ugody w przeszłości. W tym duchu Kreml utrzymuje narrację, że to Zachód ponosi pełną odpowiedzialność za przedłużającą się eskalację.

Zwycięskie nastroje i spekulacje wokół kalendarza politycznego

Rzecznik Kremla wtóruje dyplomatom, otwarcia przekonując opinię publiczną o dominującej pozycji rosyjskiej armii. Moskwa czuje się pewnie, co bezpośrednio przekłada się na brak skłonności do natychmiastowych, kompromisowych rozejmów. Według Ławrowa, aktualnie żadne realne rozmowy pokojowe nie są prowadzone, a ewentualne dyplomatyczne manewry mogą ruszyć dopiero w sprzyjającym dla władz w Moskwie czasie.

W tle rosyjskich kalkulacji ważną datą pozostaje krajowy kalendarz polityczny, w tym zbliżające się wybory do Dumy Państwowej zaplanowane na 20 września. Analitycy i państwa NATO z rosnącym niepokojem obserwują ten moment, obawiając się, że zamknięcie krajowego cyklu wyborczego da Kremlowi wolną rękę do jeszcze bardziej bezwzględnych kroków strategicznych.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: