Beczka prochu pod Jasną Górą. Włókniarz walczy o honor i życie w PGE Ekstralidze

Strona głównaSport

Beczka prochu pod Jasną Górą. Włókniarz walczy o honor i życie w PGE Ekstralidze

Pogrom na Motoarenie! Toruń rozbił Motor i w wielkim stylu wjechał do finału Ekstraligi
Nokaut na Smoczyka. Falubaz oszołomił Leszno w samej końcówce
Dramat w Grudziądzu. GKM wypuścił z rąk historyczną szansę, Motor zagra o medale

13 września 2026 roku to dzień, w którym statystyki i dotychczasowe niepowodzenia przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. W pierwszym meczu o 7. miejsce w PGE Ekstralidze Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmuje na własnym torze Gezet Stal Gorzów. Stawka tego dwumeczu jest brutalna – chodzi o uniknięcie bezpośredniego spadku i honorowe pożegnanie z elitą.

Szesnaście porażek i cień nadziei

Bilans ekipy spod Jasnej Góry w bieżącym sezonie mrozi krew w żyłach. Szesnaście meczów i szesnaście porażek – tak wygląda czarna seria „Lwów”, które w rundzie zasadniczej nie zdołały zaznać smaku zwycięstwa. Mimo to, faza play-down daje im ostatnią deskę ratunku. Bukmacherzy i eksperci nie dają im jednak wielkich szans, przypominając, że ewentualna wygrana na własnym obiekcie musi być poparta potężną zaliczką przed rewanżem na trudnym terenie w Gorzowie.

Wielki powrót Madsa Hansena

W tak krytycznym momencie każdy punkt jest na wagę złota, a ratunkiem dla formacji gospodarzy ma być Mads Hansen. Duńczyk wraca do ścigania po koszmarnym upadku, do którego doszło pod koniec lipca w lidze szwedzkiej. Bilans tamtego wypadku przerażał: złamana łopatka, obojczyk oraz aż siedem żeber. Przez dziesięć tygodni wydawało się, że sezon dla lidera Włókniarza dobiegł końca.

Lekarze dali mu jednak zielone światło na jazdę zaledwie w ubiegły czwartek. Hansen natychmiast wsiadł w samochód i zameldował się w Częstochowie. Jego obecność podnosi morale zespołu, choć w kuluarach głośno mówi się, że niedzielna konfrontacja może być dla niego pożegnaniem z częstochowską publicznością – w kolejnym sezonie Duńczyk ma przenieść się do Rzeszowa.

Gorzowianie z problemami i solidarnością

Stal Gorzów również nie przebywa w komfortowej sytuacji. Goście muszą radzić sobie z wewnętrznymi kłopotami, a w geście solidarności z klubem wszyscy zawodnicy zrezygnowali z 50% swoich punktówek, by ratować budżet. Dodatkowo, lider żółto-niebieskich Anders Thomsen ma w nogach wyczerpujący, nocny turniej Grand Prix w duńskim Vojens, skąd musiał odbyć kilkugodzinną, morderczą podróż do Częstochowy.

Początek niedzielnego starcia zaplanowano na godzinę 13:00. Czy zmasowana mobilizacja i powrót Hansena wystarczą, by Włókniarz przerwał katastrofalną passę? Odpowiedź na to pytanie poznamy już na torze.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: