Walka o żużlowe mistrzostwo wchodzi w decydującą fazę
Za nami pierwsze mecze półfinałowe fazy play-off PGE Ekstraligi, które mocno przetasowały nastroje w środowisku czarnego sportu. Choć do ostatecznych rozstrzygnięć jeszcze chwila, eksperci coraz śmielej wskawiają potencjalny skład wielkiego finału. O złoty medal powalczą najprawdopodobniej drużyny z Wrocławia i Torunia.
W pierwszym starciu półfinałowym Betard Sparta Wrocław rozbiła na wyjeździe Fogo Unię Leszno aż 55:35. Z kolei PRES Grupa Deweloperska Toruń dokonała rzeczy wielkiej, zwyciężając na trudnym terenie w Lublinie z Orlen Oil Motorem 48:42.
Leszek Tillinger: „O tym się nie mówi, ale Toruń zyska handicap”
Znany działacz i ekspert żużlowy Leszek Tillinger zwraca uwagę na aspekt, który w pomeczowych dyskusjach często schodzi na dalszy plan. Jego zdaniem kluczem do końcowego sukcesu w finale może okazać się terminarz i specyfika dwumeczowej rywalizacji.
— *W play-off łatwiej się broni przewagi niż odrabia straty, a więc w finale to Apator Toruń będzie miał przewagę nad Spartą Wrocław* — zauważa Tillinger. Istotny ma być fakt, że pierwsza odsłona finałowej batalii odbędzie się na toruńskiej Motoarenie.
Przełamane barier i potężna siła ognia
Sukces torunian w Lublinie udowodnił, że „Anioły” potrafią wygrywać tam, gdzie dotychczas niemal zawsze gubiły punkty. Z kolei skala dominacji wrocławian w Lesznie zaskoczyła nawet największych optymistów. Finał PGE Ekstraligi zapowiada się zatem na kapitalne, pełne zwrotów akcji widowisko, w którym każdy detal – od pierwszego biegu na specyficznym torze po psychologiczną presję – może zadecydować o końcowym triumfie.

KOMENTARZE