Polska i 11 państw uderzają w izraelskie osiedla. Izrael odpowiada ostrym odwetem

Strona głównaPolityka

Polska i 11 państw uderzają w izraelskie osiedla. Izrael odpowiada ostrym odwetem

Izraelski minister budzi grozę. Pokazał miejsce, w którym mają stanąć szubienice
Szokujące doniesienia o ataku Hamasu. Premier Izraela miał zignorować ostrzeżenie
Krwawy odwet nad Morzem Czerwonym. Jemeńscy rebelianci uderzają w saudyjskie miasta

Wspólny front dwunastu państw

We wtorek, 8 września 2026 roku, opublikowano dokument, który wstrząsnął dyplomatyczną szachownicą na Bliskim Wschodzie. Polska znalazła się w gronie 12 państw, które oficjalnie zapowiedziały wprowadzenie krajowych restrykcji dotyczących importu towarów pochodzących z okupowanych przez Izrael terenów na Zachodnim Brzegu Jordanu. Sygnatariusze zadeklarowali również pełne poparcie dla analogicznych ograniczeń na poziomie całej Unii Europejskiej.

W tej koalicji – obok Warszawy – znalazły się m.in. Wielka Brytania, Francja, Kanada, Dania, Finlandia, Islandia, Irlandia, Norwegia, Portugalia, Hiszpania oraz Szwecja. Jak podkreślono w oświadczeniu, sytuacja w regionie pogarsza się w dramatycznym tempie. Głównym katalizatorem napięć jest eskalacja przemocy ze strony żydowskich osadników oraz systematyczna rozbudowa osiedli, co wprost grzebie szanse na realne wdrożenie rozwiązania dwupaństwowego.

Kości niezgody: Projekt E1 i gniew Tel Awiwu

Szczególnym cierniem w oku zachodnich dyplomatów stał się kontrowersyjny projekt E1. Planowana rozbudowa osiedli między miastem Ma’ale Adumim a Jerozolimą Wschodnią grozi całkowitym rozcięciem palestyńskiego terytorium na odseparowane części – północną i południową. Taki scenariusz ostatecznie odciąłby Jerozolimę Wschodnią od reszty Zachodniego Brzegu.

Reakcja izraelskiego rządu była natychmiastowa i bezkompromisowa. Minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar, ogłosił natychmiastowe zamknięcie brytyjskiego konsulatu we Wschodniej Jerozolimie, który na co dzień odpowiada za relacje z władzami palestyńskimi. Dodatkowo Tel Awiw wprowadził zakaz wjazdu do kraju dla 12 brytyjskich obywateli, określając ich mianem „antysemitów”, oraz wykluczył Wielką Brytanię z koordynowanej przez USA misji w Strefie Gazy. Prezydent Izraela Icchak Hercog nazwał kroki koalicji „poważnym błędem w ocenie sytuacji”, a Stany Zjednoczone oficjalnie odcięły się od sankcji, uznając je za krok nieracjonalny.

Handel oparty na okupacji pod lupą

Problem polega na tym, że towary produkowane w izraelskich osiedlach na terytoriach okupowanych trafiały dotąd bez przeszkód na europejskie rynki. Szef brytyjskiego MSZ, Ed Miliband, nie przebierał w słowach, oskarżając Jerozolimę o przymykanie oczu na drastyczne naruszenia praw człowieka. Francja i Wielka Brytania dążą do tego, by supermarkety i konsumenci w Europie przestali nieświadomie finansować politykę osadnictwa.

Choć USA dystansują się od sankcji, europejski opór wobec działań Benjamina Netanjahu kruszy dotychczasowe status quo. Pytanie brzmi, czy 12 państw zdoła przeforsować unijne embargo i jak daleko w swoich retorsjach posunie się Izrael.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: