Niezwykła więź na US Open. Gwiazda sportów zimowych oczarowała Arynę Sabalenkę

Strona głównaSport

Niezwykła więź na US Open. Gwiazda sportów zimowych oczarowała Arynę Sabalenkę

Napięta atmosfera na US Open. Aryna Sabalenka straciła cierpliwość na konferencji
Jelena Rybakina na szczycie kobiecego tenisa! Historyczny awans i koniec panowania Sabalenki
Furia Aryny Sabalenki na korcie. Świat tenisa ostro po zachowaniu gwiazdy

Mistrzyni olimpijska w bokserskim otoczeniu

Podczas tegorocznego turnieju US Open nowojorskie trybuny pękały w szwach od gwiazd formatu światowego. Wśród tłumu celebrytów, aktorów i sportowych legend wzrok fotoreporterów wyjątkowo mocno przyciągała Jutta Leerdam. Holenderska łyżwiarka szybka, która kilka miesięcy wcześniej sięgnęła po złoty medal na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie, pojawiła się na amerykańskich kortach w towarzystwie swojego narzecznika, kontrowersyjnego twórcy internetowego i boksera Jake’a Paula.

Jej obecność nie ograniczyła się jednak wyłącznie do bezpiecznego miejsca na trybunach. W kluczowym momencie turnieju, podczas zaciętego półfinału singla kobiet, w którym Aryna Sabalenka mierzyła się z Jessicą Pegulą, holenderska piękność zasiadła bezpośrednio w oficjalnym boksie zawodniczki z Białorusi.

Jasne deklaracje i wzajemny podziw

Taki krok natychmiast wywołał lawinę spekulacji, jednak sama tenisistka szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. Po wygranym 7:5, 6:2 spotkaniu półfinałowym, Sabalenka została zapytana przez dziennikarzy o obecność Leerdam w swoim otoczeniu. Odpowiedź liderki światowego rankingu zaskoczyła wielu, pokazując głęboki szacunek między dwoma odmiennymi dyscyplinami sportu.

Obserwuję Juttę od pewnego czasu. Widziałam, jak wygrała igrzyska. To było niesamowicie inspirujące – wszystkie te emocje, przez które przeszła, oraz to, jak niewyobrażalnie trudny mentalnie jest jej sport – wyznała bez wahania Aryna Sabalenka. – Uwielbiam jej osobowość. Jestem jej fanką od dłuższego czasu, a zobaczenie jej w moim boksie było czymś absolutnie wyjątkowym.

Brutalna rzeczywistość kortu

Choć obecność utytułowanej łyżwiarki miała przynieść szczęście w wielkim finale, turniej w Nowym Jorku nie zakończył się po myśli Białorusinki. W decydującym starciu o tytuł US Open 2026 Sabalenka musiała uznać wyższość Jeleny Rybakinej, przegrywając w trzech setach (4:6, 5:7, 2:6). Porażka ta była dla niej bolesnym ciosem – nie tylko straciła szansę na obronę prestiżowego trofeum, ale od poniedziałku musiała również oddać fotel liderki rankingu WTA właśnie na rzecz reprezentującej Kazachstan rywalki. Mimo sportowego kaca, relacje z pozakortowych przyjaźni, takich jak ta z Juttą Leerdam, po raz kolejny udowodniły, jak blisko siebie leżą światy wielkich emocji, presji i igrzysk.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: