Komplet punktów i pełna dominacja w Bielsku-Białej
Piątkowy wieczór 11 września 2026 roku na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej upłynął pod znakiem absolutnej dominacji Polek. Reprezentacja Polski piłkarek nożnych do lat 20 zamknęła fazę grupową mistrzostw świata efektownym zwycięstwem 4:1 nad Beninem. Choć awans i pierwsze miejsce w grupie A były już kieszeni po wcześniejszych wygranych z Argentyną (3:0) i Meksykiem (2:1), podopieczne selekcjonera Marcina Kasprowicza nie odpuściły ani na moment.
Bohaterką starcia została bezapelacyjnie Zuzanna Grzywińska. Napastniczka występująca na co dzień w 1. FC Nürnberg urządziła sobie prawdziwy strzelecki festiwal, pakując piłkę do siatki rywali w 26., 63. i 70. minucie. Swoje dołożyła też Kinga Wyrwas, trafiając na 2:0 tuż przed przerwą. Benin stać było jedynie na honorowe trafienie – w 87. minucie pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisała się zaledwie 15-letnia Romaine Gandonou.
Mądrość strategiczna trenera Kasprowicza
Selekcjoner Marcin Kasprowicz podszedł do spotkania z pełnym pragmatyzmem. Mając komfort w tabeli, desygnował do gry zawodniczki, które do tej pory łapały mniej minut, m.in. Hannę Wieczerzak, Igę Witkowską czy Oliwię Zgodę. Jak sam przyznawał wcześniej, w turnieju liczy się nie tylko wynik pojedynczego meczu, ale przede wszystkim głęboka kalkulacja i oszczędzanie sił na kluczowe bitwy.
– To turniej, w którym potrzebna jest mądrość, jak to rozplanować strategicznie – podkreślał szkoleniowiec. Trener nie ukrywa zadowolenia, że wreszcie zyska nieco więcej czasu na spokojną pracę treningową z całym zespołem, co przy intensywnym kalendarzu imprezy jest na wagę złota.
Czas na 1/8 finału. Kto następny?
Trzy mecze, trzy zwycięstwa, imponujący bilans bramkowy 9:2 i okrągłe 9 punktów na koncie – z takim dorobkiem Polki meldują się w fazie pucharowej. Ekipa Kasprowicza w 1/8 finału zmierzy się z jedną z drużyn, które awans z trzeciego miejsca wywalczą z pozostałych grup.
Selekcjoner nie szuka jednak wymarzonego rywala i unika hurraoptymizmu, chociaż styl, w jakim Biało-Czerwone idą przez turniej na własnej ziemi, rozbudził ogromne apetyty kibiców. Pewność siebie rośnie z meczu na mecz, a kolejne starcie Polki rozegrają ponownie na murawie w Bielsku-Białej. Czy marzenia o strefie medalowej przerodzą się w rzeczywistość? Przekonamy się już wkrótce.

KOMENTARZE