Ekspresowy nokaut w US Open. Aryna Sabalenka potrzebowała zaledwie 53 minut

Strona głównaSport

Ekspresowy nokaut w US Open. Aryna Sabalenka potrzebowała zaledwie 53 minut

Sabalenka wspomina zaręczyny z milionerem. „Płakałam, bo wyglądałam brzydko”
Czeska sensacja w Cincinnati. 20-latka odprawiła kolejną gwiazdu po wojnie nerwów
Czeska sensacja w Cincinnati. 20-latka odprawiła faworytki i podbija WTA 1000

Błyskawiczny awans liderki rankingu

To nie był mecz. To była czysta demonstracja siły. Aryna Sabalenka zameldowała się w trzeciej rundzie wielkoszlemowego US Open w tempie, które rzadko zdarza się na tym etapie turnieju. Spotkanie przeciwko kwalifikantce Polinie Jacenko trowało zaledwie 53 minuty.

Liderka światowego rankingu nie dała swoim rywalom żadnych złudzeń. Wynik 6:1, 6:1 mówi absolutnie wszystko o przebiegu rywalizacji na nowojorskich kortach twardych. Białorusinka kontrolowała wydarzenia od pierwszej do ostatniej piłki, nie pozwalając przeciwnicce na złapanie właściwego rytmu.

Bez wysiłku, ale schody dopiero się zaczynają

Dla faworytki był to idealny scenariusz – oszczędność sił w nowojorskim upale i wilgoci to klucz do końcowego sukcesu w dwutygodniowym maratonie. Sabalenka dosłownie „przejechała się” po rywalce, inkasując szybkie punkty i bezlitośnie wykorzystując każdy błąd kwalifikantki.

Taki spacer energetyczny może być jednak złudny. W kolejnej fazie turnieju poprzeczka pójdzie w górę drastycznie. Kiedy kortowa rzeczywistości zaczyna wymagać cierpienia, mecze wygrane w niecałą godzinę nie zawsze budują właściwą odporność psychiczną. Prawdziwy test dopiero nadejdzie.

Misja obrony tytułu

Stawka w tym roku jest ogromna. Sabalenka broni w Nowym Jorku gigantycznych punktów i walczy o utrzymanie fotela liderki rankingu WTA pod presją goniącej konkurencji. Każda minuta spędzona na korcie mniejszym nakładem sił to czysty zysk, jednak prawdziwe emocje i gigantyczne ciśnienia zaczną się dopiero w drugiej tygodniowej odsłonie zmagań.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: