Jelena Rybakina na szczycie kobiecego tenisa! Historyczny awans i koniec panowania Sabalenki

Strona głównaSport

Jelena Rybakina na szczycie kobiecego tenisa! Historyczny awans i koniec panowania Sabalenki

Czeska sensacja w Cincinnati. 20-latka odprawiła kolejną gwiazdu po wojnie nerwów
Dramatyczne sceny po finale US Open. Sabalenka nie wytrzymała po ostatniej piłce
Napięta atmosfera na US Open. Aryna Sabalenka straciła cierpliwość na konferencji

Nowa królowa kortów w Nowym Jorku

9 września 2026 roku na trwałe zapisze się w historii kobiecego tenisa. Jelena Rybakina po zaciętym, trwającym 2 godziny i 14 minut trzysetowym boju pokonała Qinwen Zheng 3:6, 6:1, 6:4 w ćwierćfinale US Open. To zwycięstwo dało Kazaszkę nie tylko pierwszy w karierze awans do półfinału nowojorskiego Wielkiego Szlema, ale przede wszystkim zagwarantowało jej fotel liderki rankingu WTA.

Tym samym reprezentantka Kazachstanu oficjalnie zakończyła trwające 99 tygodnie panowanie Aryny Sabalenki na szczycie światowej listy. Białorusinka, która w Nowym Jorku również drżała o swój wynik w meczu z Lindą Noskovą, musi pożegnać się z pierwszą pozycją. Rybakina zostanie trzydziestą zawodniczką w historii, która oficjalnie otworzy ranking WTA.

Trudne początki i wewnętrzna walka

Początek środowego spotkania na Arthur Ashe Stadium zdecydowanie nie układał się po myśli rozstawionej z numerem drugim tenisistki. Chinka Qinwen Zheng, która do turnieju głównego musiała przebijać się przez kwalifikacje, bezwzględnie wykorzystała słabsze momenty rywalki w pierwszych gemach i pewnie sięgnęła po premierową partię (6:3).

— To był bardzo trudny mecz, pełen nerwów. W mojej głowie toczyła się ogromna walka, narzekałam na słońce, na cień i na wiele innych rzeczy. Cieszę się, że udało mi się wyrzucić negatywne myśli i odwrócić losy spotkania — przyznała szczerze po meczu nowa numer jeden światowego tenisa.

Kazaszka błyskawicznie wyciągnęła wnioski z niepowodzenia. Drugi set to totalna dominacja Rybakiny, która oddała rozpędzonej Chince zaledwie jednego gema. W decydującej odsłonie gra toczyła się punkt za punkt, aż do dziewiątego gema, w którym faworytka przełamała serwis rywalki i po chwili zamknęła mecz skutecznym podaniem.

Co czeka nową liderkę?

Dla Jeleny Rybakiny to ukoronowanie genialnego okresu w karierze, na który złożył się m.in. triumf w teorii tegorocznego Australian Open. Mimo gigantycznego sukcesu, pomeczowa reakcja tenisistki była zaskakująco spokojna — zamiast euforii, kibice zobaczyli jedynie oszczędny uśmiech i zaciśniętą pięść w stronę sztabu.

W półfinale US Open na Jelenę Rybakinę czeka kolejne trudne wyzwanie — starcie z Amerykanką Coco Gauff. Czy świeżo upieczona liderka rankingu utrzyma mistrzowski rytm do samego końca turnieju w Nowym Jorku?

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: