Jesienne przetarcie w Lidze Narodów
Reprezentacja Bośni i Hercegowiny szykuje się do intensywnego okresu. Selekcjoner Sergej Barbarez ogłosił 24-osobową kadrę na nadchodzące mecze drugiej dywizji Ligi Narodów. W tym gronie znalazły się zarówno wielkie nazwiska znane z silnych europejskich lig, jak i zawodnicy z przeszłością na boiskach polskiej Ekstraklasy.
Kalendarz Bośniaków jest niezwykle napięty. Rywalizacja rozpocznie się 25 września, kiedy to podopieczni Barbareza wybiegną na murawę PGE Narodowego w Warszawie, by zmierzyć się z kadrą prowadzoną przez trenera Jana Urbana. Zaledwie trzy dni później, 28 września, Bośnia zagra na wyjeździe z Rumunią w Bukareszcie. Z kolei w październiku gospodarze zagrają u siebie w Zenicy – najpierw 2 października ze Szwecją, a 5 października w rewanżu ponownie podejmą reprezentację Polski.
Edin Dżeko i jego pożegnanie z kadrą
Najgłośniejszym echem w mediach odbila się sytuacja wokół kapitana i absolutnej legendy kadry – **Edina Dżeko**. 40-letni napastnik, obecnie reprezentujący barwy niemieckiego Schalke 04, znalazł się na liście powołanych, jednak kibice nie powinni przyzwyczajać się do jego obecności na dłużej.
Dżeko oficjalnie ogłosił, że nadchodzące zgrupowanie będzie jego łabędzim śpiewem w narodowych barwach. Rekordzista pod względem liczby występów i bramek dla swojego kraju (151 meczów, 73 gole) poinformował, że jego ostatnim meczem w reprezentacji będzie spotkanie przeciwko Szwecji zaplanowane na 2 października. Oznacza to, że **wybitny napastnik może wystąpić przeciwko Polsce w Warszawie**, jednak w październikowym rewanżu w Zenicy na pewno już nie pomoże swojej drużynie.
Mieszanka rutyny z milionowymi transferami i polskim akcentem
Barbarez podczas ogłaszania powołań nie ukrywał, że sztab musiał radzić sobie z problemami – część graczy zmaga się z urazami, inni dopiero zmienili barwy klubowe. Mimo to kadra Bośni budzi respekt. Wzmocnili ją utalentowani gracze, za których latem płacono wielkie pieniądze. W defensywowych formacjach zobaczymy m.in. stopera Tarika Muharemovicia (Leeds United) czy obrońcę Amara Dedicia (Newcastle United). Z kolei Juventus latem wydał ponad 30 milionów euro na zaledwie 18-letniego skrzydłowego Kerima Alajbegovicia.
W kadrze znalazł się również akcent z polskiej perspektywy. W gronie powołanych napastników mamy **Sameda Baždara**, którego polscy kibice kojarzą z występów w Jagiellonii Białystok. Obecnie snajper ten zbiera świetne recenzje w barwach belgijskiego Sint-Truiden. Na liście rezerwowej znalazł się natomiast Ajdin Hasić z Cracovii.

KOMENTARZE