Biało-czerwoni ruszają po złoto w Sofii. Były kadrowicz tonuje nastroje przed EuroVolley

Strona głównaSport

Biało-czerwoni ruszają po złoto w Sofii. Były kadrowicz tonuje nastroje przed EuroVolley

Biało-czerwone w grze o medale. Kiedy półfilar Polska – Włochy na mistrzostwach Europy?
Wilfredo Leon przed EuroVolley: Zranione zwierzę poluje. Włosi i Francuzi poczuli ból
Puste trybuny w Sofii i głos Polaków. Tak wyglądał start kadry Grbicia na ME siatkarzy

Polska reprezentacja rozpoczyna walkę w mistrzostwach Europy

W czwartek, 10 września 2026 roku, reprezentacja Polski siatkarzy rozpocznie zmagania w mistrzostwach Europy, które w tym roku odbywają się w czterech krajach: Bułgarii, Rumunii, Finlandii i Włoszech. Pierwszym grupowym rywalem podopiecznych trenera Nikoli Grbicia w stolicy Bułgarii, Sofii, będzie zespół Portugalii. Biało-czerwoni przystępują do turnieju w roli obrońców tytułu wywalczonego przed trzema laty oraz świeżo upieczeni triumfatorzy Ligi Narodów.

Marcin Janusz ostrzega: „Jest z kim przegrać”

Mimo że Polacy tradycyjnie wymieniani są w gronie głównych faworytów do końcowego triumfu, w środowisku nie brakuje głosów ostrożności. Były wybitny rozgrywający kadry, Marcin Janusz, zwraca uwagę na specyfikę turnieju i rosnący poziom europejskich drużyn. Choć uważa, że to rywale muszą szukać sposobu na zatrzymanie naszej machiny, przypomina, że margines błędu w nowoczesnej siatkówce praktycznie nie istnieje.

To rywale muszą szukać sposobu, jak nas pokonać — podkreśla Janusz, który ze względów zdrowotnych zakończył już reprezentacyjną karierę, ale wciąż bacznie śledzi poczynania dawnych kolegów z boiska. Były kadrowicz zaznacza jednak, że w stawce znajduje się kilka zespołów potrafiących wykorzystać każdą słabość.

Przebudowana kadra i podwójna stawka turnieju

Reprezentacja Polski radzi sobie z falą zmian i absencji. W tegorocznym składzie zabrakło kilku doskonale znanych twarzy – na zasłużony odpoczynek zdecydowali się m.in. kapitan Bartosz Kurek oraz środkowy Norbert Huber, a z urazami zmierzyli się inni kluczowi gracze. Mimo to Nikola Grbić udowodnił w Lidze Narodów, że szeroka ławka i nowi zawodnicy potrafią utrzymać gigantyczny poziom.

Stawka tegorocznego EuroVolleyu jest wyjątkowo wysoka. Oprócz obrony prestiżowego medalu, triumfatorzy imprezy zyskają bezpośrednią przepustkę na igrzyska olimpijskie. W grupie B, obok Portugalii, na Polaków czekać będą także Izrael, Macedonia Północna, Ukraina oraz gospodarze – Bułgaria. Awans do fazy pucharowej wywalczą cztery najlepsze zespoły z każdej grupy.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: