Tragedia w Sokolnikach obnażyła bezmyślność kierowców. Premier zapowiada bezwzględne baty

Strona głównaPolityka

Tragedia w Sokolnikach obnażyła bezmyślność kierowców. Premier zapowiada bezwzględne baty

Jak zachowuje się ciało podczas dachowania? Eksperyment dziennikarki ujawnia przerażającą prawdę
Pędziła 172 km/h w terenie zabudowanym. Wyjaśnienia 43-latki wprawiły policjantów w osłupienie
Koniec zgadywania przed kamerami? Szykują się duże zmiany w odcinkowym pomiarze prędkości

Środa, **9 września 2026 roku** zapisała się jako czarny dzień na polskich torach. W miejscowości Sokolniki Suche na Mazowszu doszło do dramatycznej katastrofy kolejowej, która natychmiast odbiła się szerokim echem w polskiej polityce. Pociąg Intercity „Koziołek”, sunący z Lublina Głównego do Szczecina Głównego z około 120 pasażerami na pokładzie, zderzył się z samochodem ciężarowym na przejeździe z sygnalizacją świetlną. Siła uderzenia była potężna – skład się wykoleił. Bilans jest bolesny: **jedna osoba nie żyje**, a **20 zostało rannych**.

„To się musi skończyć”. Tusk traci cierpliwość

Reakcja szefa rządu była natychmiastowa i niezwykle ostra. Premier **Donald Tusk** nie przebierał w słowach, komentując brawurę kierowców ignorujących podstawowe zasady bezpieczeństwa na przejazdach.

Musimy natychmiast rozpocząć pilną pracę nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla tych, którzy dość systematycznie wjeżdżają na przejazdy kolejowe mimo zapór, czerwonych świateł. To się musi skończyć – grzmiał premier podczas wystąpienia. Jak dodał, dotychczasowe apele, edukacja czy miękka perswazja zawiodły całkowicie. Państwo musi sięgnąć po **bardzo twarde środki**.

Resort infrastruktury szykuje bat na kierowców

W ślad za słowami premiera poszły konkretne zapowiedzi legislacyjne. Minister infrastruktury **Dariusz Klimczak** zapowiedział, że przygotowywane zmiany będą miały charakter bezwzględny. Na stole leżą propozycje drastycznego podniesienia kar – m.in. **utrata prawa jazdy na trzy miesiące** od ręki dla każdego śmiałka, który zignoruje czerwone światło na rogatkach.

Statystyki i ludzka bezmyślność od lat idą w parze. Kierowcy ciężarówek czy osobówek wciąż próbują oszukać przeznaczenie, ignorując opadające szlabany i pędzące tonami składy, dla których droga hamowania liczy się w setkach metrów. Czy drastyczne kary wreszcie otrzeźwią polskich zmotoryzowanych? Czasu na dyskusję już nie ma – życie ludzkie okazuje się zbyt wysoką ceną za zaoszczędzenie kilku minut.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: