Zawiadomienie do prokuratury na Donalda Tuska. Chodzi o cytowanie akt w Sejmie

Strona głównaPolityka

Zawiadomienie do prokuratury na Donalda Tuska. Chodzi o cytowanie akt w Sejmie

Rząd zapowiada reformę podatkową. Ulga dla klasy średniej i wyższe koszty dla gigantów
Co z kwotą wolną 60 tys. zł? Premier Tusk postawił sprawę na ostrzu noża
Słowa Tuska o „naszych sędziach” wywołały burzę. Środowisko prawnicze reaguje

Polityczna burza po sejmowym wystąpieniu premiera

W poniedziałek, 7 września 2026 roku, poseł PiS Michał Woś poinformował o oficjalnym złożeniu zawiadomienia do prokuratury przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi. Chodzi o wydarzenia z ubiegłego piątku, kiedy to Sejm zajmował się odrzuceniem prezydenckiego weta ws. ustawy o rynku kryptoaktywów.

Przed kluczowym głosowaniem szef rządu wyszedł na sejmową mównicę i zacytował fragmenty poufnych zeznań świadka. Wypowiedź dotyczyła śledztwa wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. Tusk wspomniał wówczas o „szokującej infiltracji środowisk politycznych” przez osoby powiązane z tym procederem. Opozycja uznała to za przekroczenie uprawnień.

Zarzuty Prawa i Sprawiedliwości

Zdaniem polityków PiS, premier dopuścił się przestępstwa. Michał Woś powołał się bezpośrednio na przepisy Kodeksu karnego oraz art. 12 par. 1 i 2 Prawa o prokuraturze.

Materiały ze śledztwa są tajne, a ujawnienie tajnych informacji pochodzących ze śledztwa jest przestępstwem – grzmiał podczas konferencji prasowej poseł Woś. Jak podkreślał, nawet jeśli premier otrzymał materiały dzięki upoważnieniu, polskie prawo nie pozwala na ich publiczne rozgłaszanie w celach politycznej debaty.

Kontra resortu sprawiedliwości

Szybko pojawiła się reakcja obozu władzy. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek publicznie oświadczył, że szef rządu miał pełne prawo do ujawnienia spornych zeznań.

Sprawa wywołała ostrą dyskusję prawną w mediach i parlamencie. Krytycy Tuska przekonują, że doszło do złamania tajemnicy postępowania przygotowawczego, z kolei zwolennicy koalicji rządzącej wskazują na przepisy pozwalające informować opinię publiczną, gdy w grę wchodzi ważny interes państwowy. Prokuratura będzie musiała rozstrzygnąć, czy wystąpienie premiera mieszkało się w granicach kontratypu ustawowego, czy też doszło do złamania prawa.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0