Hau, hau w Sejmie. Skandaliczne zachowanie posłanki PiS podczas wystąpienia wicepremiera

Strona głównaPolityka

Hau, hau w Sejmie. Skandaliczne zachowanie posłanki PiS podczas wystąpienia wicepremiera

Zatrzymanie 52-latka za groźby pod adresem premiera. Służby wkroczyły do akcji
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Zaskakujące zyski dla pracowników i potężne ciosy dla ryczałtowców
Koniec epoki unijnych dotacji. Tusk zapowiada: Polska szybciej stanie się płatnikiem netto
Tusk demaskuje poprawki do ustawy o krypto. W tle zarzuty o mafijne interesy
Przełom w Kijowie: Polska oficjalnie wchodzi do europejskiej koalicji antybalistycznej
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Sejmowe standardy legły w gruzach

Piątkowe posiedzenie Sejmu (4 września 2026 roku) zapisało się w czarnych kartach polskiego parlamentaryzmu. Zamiast merytorycznej debaty nad ważnymi ustawami, salę plenarną opanowały dantejskie sceny. Gdy na mównici pojawił się wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, z ław zajmowanych przez Prawo i Sprawiedliwość zaczęły dochodzić kuriozalne odgłosy.

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych posłanek opozycji, Dominika Chorosińska, postanowiła zilustrować swoje poglądy polityczne… szczekaniem. Kameralne ujęcia stacji TVN24 oraz nagrania publikowane przez parlamentarzystów koalicji rządowej nie pozostawiają złudzeń. W środku najwyższego organu władzy w państwie rozległo się głośne i wyraźne „hau, hau”.

Polityczna degradacja i reakcja rządzących

Materiał błyskawicznie obiegł media społecznościowe, wywołując falę oburzenia i zniesmaczenia. Do skandalu odniósł się m.in. premier Donald Tusk, który ostro podsumował zachowanie opozycji z sejmowej mównicy.

— Możecie tutaj, nie wiadomo jakie cuda wymyślać na mównicy. Możecie wykrzykiwać, tu jedna z pań posłanek na przykład szczekała — grzmiał szef rządu.

Wtórował mu minister obrony narodowej. Władysław Kosiniak-Kamysz nie przebierał w słowach we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych:

Osiem lat rządzili państwem. Dziś ich wkład w debatę konstytucyjną to szczekanie z ław poselskich. Trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS.

Znikający poziom debaty

Sprawa wywołała lawinę komentarzy również poza parlamentem. Głos w sprawie zabrał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który w programie telewizyjnym przyznał, że obyczaje w polskiej polityce drastycznie upadają. Zauważył jednak, że unikanie bezpośredniej awantury na sali bywa jedynym sposobem na powstrzymanie krążącej wokół farsy.

Warto przypomnieć, że Dominika Chorosińska — obecnie posłanka PiS, a w przeszłości m.in. aktorka serialowa oraz na krótko minister kultury w trwającym zaledwie dwa tygodnie trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego — swoimi „wokalnymi” popisem na stałe wpisała się w ponury rejestr sejmowych ekscesów. Wygląda na to, że granica absurdu w polskiej polityce została po raz kolejny przesunięta.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: