Zawiadomienie do prokuratury na Julię Przyłębską. HFPC uderza w zarządzanie Trybunałem Konstytucyjnym

Strona głównaPolityka

Zawiadomienie do prokuratury na Julię Przyłębską. HFPC uderza w zarządzanie Trybunałem Konstytucyjnym

Internet nie wybacza. 52-latek z Oławy usłyszał zarzuty za groźby pod adresem premiera
Tragiczny finał potrącenia w Zadrożu. 15-latek zmarł w szpitali, kierowca usłyszy nowe zarzuty
Kolejny zwrot w sprawie Romanowskiego. Prokuratura mówi twarde „nie”, obrońca żąda przesłuchania Tuska

8 września 2026 roku Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) skierowała do Prokuratora Generalnego oficjalne zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłą prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julię Przyłębską. Sprawa dotyczy bezprawnego kształtowania i manipulowania składami orzekającymi w latach 2015–2020. Za zarzucane czyny, powiązane z przekroczeniem uprawnień i działaniem w celu osiągnięcia korzyści osobistej, może grozić do 10 lat pozbawienia wolności.

Sześcioletnia batalia o dane i 176 podejrzanych spraw

Droga do postawienia zarzutów prawnych była długa i wyboista. Punktem wyjścia okazał się wniosek o dostęp do informacji publicznej, który fundacja złożyła do TK jeszcze w 2020 roku. Instytucja pod kierownictwem Przyłębskiej latami blokowała te dane. Dopiero po dwukrotnej wygranej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym oraz batalii przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, pod koniec grudnia 2025 roku, HFPC otrzymała pełne zestawienia.

Analiza dokumentacji wykazała, że w badanym okresie skład sędziowski zmieniono w 885 sprawach. W oczach śledczych i prawników fundacji kluczowe jest co innego: w co najmniej 176 przypadkach decyzje o roszadach nie miały żadnego oparcia w przepisach, takich jak śmierć sędziego czy koniec jego kadencji.

Kluczowe sprawy polityczne pod specjalnym nadzorem

Jak wynika z ustaleń organizacji, zmiany składów nie były dziełem przypadku. Dotknęły one najważniejszych i najbardziej spornych postępowań o potężnym ciężarze ustrojowym. Wśród nich znalazły się m.in.:

  • Sprawy dotyczące funkcjonowania i sposobu wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa (sygn. akt K 5/17, K 12/18);
  • Zasady powoływania i odwoływania władz mediów publicznych – TVP oraz Polskiego Radia (sygn. akt K 23/16);
  • Kwestie skutków prawnych prezydenckiego prawa łaski (sygn. akt K 9/17);
  • Sprawy dotyczące zasad przenoszenia prokuratorów czy obowiązkowych szczepień.

Zamiast losowego przydziału czy naturalnej kolejności, składy miały być modyfikowane celowo – tak, aby w kontrowersyjnych procesach decydującą większość zyskiwali sędziowie wybrani po 2015 roku przez parlament zdominowany przez Zjednoczoną Prawicę.

Co dalej z odpowiedzialnością karną?

Sprawa opiera się na art. 231 Kodeksu karnego, który penalizuje przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Jeśli prokuratura dopatrzy się działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub politycznej, zagrożenie karą rośnie od roku do 10 lat więzienia. Droga do ewentualnego procesu będzie jednak wymagać standardowych procedur uchiezpieczenia immunitetowego, co w obecnej polskiej rzeczywistości polityczno-prawnej zapowiada gigantyczne tąpnięcie wokół dziedzictwa dawnego Trybunału Konstytucyjnego.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: