Wydatki na leki w PIT 2026: Kto może zyskać?
Sezon rozliczeń podatkowych zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim powracają pytania o ulgi, które mogą realnie pomóc domowemu budżetowi. Jednym z najczęściej analizowanych rozwiązań jest ulga na leki, będąca częścią szerokiej ulgi rehabilitacyjnej. Zasady te obowiązują również w rozliczeniach za 2026 rok, jednak skarbówka jest bezwzględna w egzekucji przepisów.
Kto tak naprawdę ma prawo do tego odliczenia? Przepisy art. 26 ustawy o PIT są precyzyjne. Z ulgi mogą skorzystać:
- Osoby posiadające orzeczenie o niepełnosprawności (w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym, a także odpowiednie decyzje rentowe ZUS/KRUS).
- Podatnicy mający na utrzymaniu osoby niepełnosprawne (np. współmałżonka, dzieci, rodziców czy rodzeństwo).
W przypadku opiekunów kluczowy jest jednak limit dochodów podopiecznego – w rozliczeniu za 2026 rok roczny dochód osoby z niepełnosprawnością nie może przekroczyć kwoty 23 741,88 zł (do tej kwoty nie wlicza się m.in. zasiłku pielęgnacyjnego czy trzynastej i czternastej emerytury).
Magiczna granica 100 zł – jak działa ten mechanizm?
Wokół ulgi na leki narosło mnóstwo mitów. Najważniejsza zasada dotyczy progu miesięcznego. Podatnik nie może odliczyć każdej wydanej złotówki. Fiskus pozwala pomniejszyć dochód (lub przychód w przypadku ryczałtu) wyłącznie o tę kwotę, która w danym miesiącu przekroczyła 100 zł.
Działa to w dość specyficzny sposób:
- Jeśli w danym miesiącu wydasz na leki 90 zł – nie odliczysz nic.
- Jeśli Twoje wydatki wyniosą 180 zł – od podstawy opodatkowania odpiszesz dokładnie 80 zł (180 zł minus próg 100 zł).
Co kluczowe i niezwykle bolesne dla wielu pacjentów – wydatki z poszczególnych miesięcy absolutnie się nie sumują. Jeśli w styczniu wydałeś 90 zł, a w lutym kolejne 90 zł, w żadnym z tych miesięcy nie przekroczyłeś progu. Niewykorzystane „resztki” przepadają bezpowrotnie. Z tego powodu niektórzy pacjenci – o ile pozwala na to ich stan zdrowia i ważność recept – próbują kumulować większe zakupy w jednym miesiącu, by chociaż raz na jakiś czas przekroczyć stustutową barierę.
Co można, a czego absolutnie nie można wrzucić w koszty?
Urzędnicy skarbówki dokładnie weryfikują faktury dołączane do deklaracji PIT-O. Przede wszystkim zapomnij o wrzucaniu do rozliczenia popularnych suplementów diety czy różnego rodzaju wyrobów medycznych. Ulga dotyczy wyłącznie leków w rozumieniu Prawa farmaceutycznego.
Mało tego – lekarstwa muszą być przepisane przez lekarza specjalistę (stale lub czasowo). Zwykła rekomendacja lekarza rodzinnego bez odpowiedniej specjalizacji czy zakup „na własną rękę” w aptece przekreślają możliwość odliczenia.
Jakie dokumenty trzeba trzymać w szufladze?
Skarbówka nie uwierzy na słowo. Aby uniknąć bolesnych korekt i zwrotu podatku wraz z odsetkami, trzeba gromadzić:
- Dowody poniesienia wydatku – najlepiej imienne faktury VAT wystawione na dane osoby uprawnionej do ulgi (paragony z NIP-em również bywają akceptowane, jednak faktura imienna daje pełne bezpieczeństwo).
- Zalecenie lekarza specjalisty – np. kopie recept, zaświadczenie lekarskie lub wpis w historii choroby potwierdzający konieczność przyjmowania danego preparatu.
Dokumenty te należy przechowywać przez 5 lat od końca roku, w którym złożono zeznanie podatkowe – dokładnie tyle wynosi okres przedawnienia zobowiązania podatkowego.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE