Zmiana warty w spółce Centralny Port Komunikacyjny
30 października 2026 roku Rada Nadzorcza spółki CPK oficjalnie ogłosiła decyzję, na którą od tygodni czekał cały krajowy rynek infrastrukturalny. Nowym prezesem zarządu został Piotr Borys – inżynier budownictwa i menedżer z wieloletnim stażem. Wybór ten kończy okres tymczasowości i spekulacji po letnich roszadach kadrowych, kiedy to ze stanowiskami pożegnali się dotychczasowi szefowie.
Projekt wchodzi w zupełnie nową erę. Koniec z papierologią. Czas na beton, stal i wielkie machiny budowlane.
Koniec fazy papierowej, czas na beton
Dlaczego postawiono akurat na niego? W realiach wielkich inwestycji karta się odwróciła. Gdy projekt powstania megaportu oraz sieci Kolei Dużych Prędkości (funkcjonujący pod szyldem Port Polska) wymagał zbierania setek decyzji środowiskowych, uzgodnień i pozwoleń, na czele stał prawnik. Te zadania dobiegły jednak końca.
Teraz program opuszcza zacisze biur projektowych i rusza w teren. Jak oceniają eksperci z branży, pałeczkę musiał przejąć praktyk. Nowy prezes ma za sobą lata pracy w strukturach PKP Polskich Linii Kolejowych, gdzie nadzorował m.in. skomplikowane projekty unijne oraz budowę połączenia kolejowego na Lotnisko Chopina w Warszawie jeszcze przed Euro 2012. Co więcej, ma na koncie udział we wprowadzaniu standardu 200 km/h dla polskich kolei, co utorowało drogę dla pociągów Pendolino.
Wyzwania stojące przed nowym szefem
Przed Piotrem Borysem piętrzą się gigantyczne wyzwania. Zegar tyka, a głównym celem pozostaje twardo utrzymany termin zakończenia budowy lotniska do 2032 roku.
- Usprawnienie kluczowych przetargów infrastrukturalnych,
- Zapanowanie nad chaosem organizacyjnym wokół placu budowy,
- Zabezpieczenie miliardów złotych na dalsze finansowanie gigainwestycji.
Sam Borys nie ukrywa, że pracy jest mnóstwo. W pierwszych deklaracjach podkreślał, że zależy mu na tym, aby kolejne decyzje zarządu przekładały się na natychmiastowe, namacalne efekty. Równolegle spółka prowadzi intensywne rozmowy finansowe, choć nowy prezes zapewnia, że bieżąca płynność i środki na działania operacyjne są w pełni zabezpieczone. Czy fachowiec z kolejowego podwórka okiełzna lotniskowy gigant? Rynek patrzy mu na ręce.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE