Sezon grzewczy w pełni. Ile zapłacimy za ekogroszek?
Trwa intensywny sezon grzewczy, a właściciele domów jednorodzinnych masowo sprawdzają oferty opałowe. Sytuacja na rynku węgla i groszku plus bywa jednak niezwykle zróżnicowana. Rozpiętość cenowa potrafi przyprawić o zawrót głowy – za tonę popularnego ekogroszku zapłacimy od 1300 zł do nawet 2250 zł. Skąd bierze się tak ogromna różnica?
Wszystko zależy od kanału dystrybucji, parametrów energetycznych paliwa oraz regionu Polski. Zakupy bezpośrednio u źródła wciąż pozostają najbardziej opłacalne, ale wiążą się z logistycznymi wyzwaniami.
Kopalnie kontra składy opału i marketowe półki
Bezpośredni producenci, tacy jak Lubelski Węgiel Bogdanka S.A., oferują węgiel groszek w bardzo atrakcyjnych stawkach – tona kosztuje tam około 1300 zł (bez kosztów transportu i akcyzy). Podobne stawki uwarunkowane są jednak dostępnością i koniecznością organizowania własnego przewozu.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w prywatnych, lokalnych składach opału. Tam ceny za tonę wyselekcjonowanego i konfekcjonowanego towaru dochodzą do 2250 zł. Z kolei osoby decydujące się na mniejsze zakupy w marketach budowlanych (np. OBI czy Bricomarché) muszą liczyć się z wydatkiem rzędu od 40 zł do ponad 62 zł za pojedynczy worek (25 kg). Przeliczając to na całą tonę, koszt w markecie bywa znacznie wyższy niż w kopalni.
Na co zwrócić uwagę przed zakupem opału?
Wybierając opał na zimę, nie warto kierować się wyłącznie najniższą ceną. Kluczowe znaczenie mają parametry:
- Wartość opałowa (kaloryczność): im wyższa, tym mniej węgla zużyjesz do ogrzania domu.
- Zawartość popiołu i siarki: parametry te wpływają na żywotność pieca oraz czystość w kotłowni.
- Wilgotność: mokry ekogroszek ma gorszą wydajność i może powodować awarie podajnika.
Przed podjęciem decyzji warto dokładnie przeanalizować koszty dostawy, ponieważ transport z odległego składu może zniwelować pozorne oszczędności na samej cenie tony węgla.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE