Premier Donald Tusk poinformował, że zagraniczne służby potwierdziły informację o pobycie poszukiwanego Marcina Romanowskiego w prorosyjskim regionie Naddniestrza.
Ustaleń wywiadu i wnioski z Tyraspola
Podczas wtorkowego posiedzenia rządu premier Donald Tusk przekazał mediom nowe fakty w sprawie poszukiwanego polityka. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez służby specjalne państw regionu, Marcin Romanowski na 99 procent przebywa w Tyraspolu, stolici Naddniestrza.
Sprawa wyszła na jaw m.in. w związku z wnioskiem o list żelazny, jaki wpłynął do polskiego sądu. Pismo zostało podpisane przez polityka i nadane właśnie z adresu w Naddniestrzu, co natychmiast przyciągnęło uwagę organów ścigania i opinii publicznej.
Reakcja premiera i stanowisko prokuratury
Szef rządu nie krył ostrych słów, komentując całą sytuację. Podkreślił, że okoliczności ukrywania się polityka stanowią dowód na działania formacji politycznej, która do tej pory go chroni.
Z kolei Prokuratura Krajowa zaznaczyła, że choć służby operacyjne posiadają takie informacje, to na gruncie czysto procesowym pobyt w tym regionie nie został jeszcze oficjalnie zweryfikowany w materiałach dowodowych przedstawianych sądowi. Naddniestrze od ponad trzydziestu lat funkcjonuje jako nieuznawana republika wspierana przez Rosję, co znacznie utrudnia prowadzenie jakichkolwiek międzynarodowych działań prawnych.

KOMENTARZE