Londyńskie powietrze a zdrowie najmłodszych
Wprowadzona w kwietniu 2019 roku strefa ultraniskiej emisji spalin (ULEZ) w Londynie budziła ogromne kontrowersje polityczne i społeczne. Krytykowali ją zarówno kierowcy, jak i część brytyjskiego mainstreamu politycznego. Dziś jednak, po latach ostrych debat, na stół trafiają twarde dane naukowe.
Opublikowane na łamach prestiżowego pisma „The Lancet Public Health” wyniki pięcioletnich badań nie pozostawiają złudzeń. Restrykcyjne przepisy wymierzone w najbardziej trujące pojazdy przyniosły wymierne, biologiczne efekty. I co najważniejsze — odwróciły procesy chorobowe u dzieci.
Co wykazał projekt CHILL?
Badanie zatytułowane jako CHILL (Children’s Health in London and Luton) objęło ponad 3400 dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Naukowcy z Queen Mary University of London we współpracy z innymi ośrodkami akademickimi przez pięć lat monitorowali stan zdrowia najmłodszych mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii. Jako grupę kontrolną wybrano miasto Luton, gdzie poziom zanieczyszczeń drogowych był zbliżony, lecz nie wprowadzono tam analogicznej strefy czystego transportu.
Wnioski? Jeszcze przed startem ULEZ płuca dzieci w Londynie były znacznie mniejsze i gorzej rozwinięte niż u ich rówieśników z Luton. Wpływ na to miały toksyczne spaliny, w tym dwutlenek azotu ($NO_2$), którego stężenie w metropolii było drastycznie wyższe.
- Ekspozycja dzieci w Londynie na $NO_2$ spadała ponad dwukrotnie szybciej niż w Luton.
- Płuca londyniaków zyskały średnio dodatkowe 10 ml pojemności rocznie w porównaniu do grupy kontrolnej.
- Odsetek dzieci z klinicznie upośledzoną wydolnością oddechową spadł w Londynie z 14% do 9%.
Polityczna cena i naukowy triumf
Burmistrz Londynu Sadiq Khan wielokrotnie powtarzał, że decyzja o rozszerzeniu i uszczelnieniu strefy ULEZ była najtrudniejszą w jego politycznej karierze. Opór społeczeństwa był potężny, a koszty wymiany aut na bardziej ekologiczne uderzały w kieszenie obywateli. Opłata dla właścicieli najbardziej emisyjnych pojazdów wynosząca 12,50 funta dziennie wywołała lawinę protestów.
Teraz jednak argumenty przeciwników tracą na znaczeniu w obliczu faktów medycznych. Brytyjska minister zdrowia Karin Smyth nazwała wyniki badań „potężnym przypomnieniem o tym, jak ogromny wpływ na rozwój dzieci ma jakość powietrza”. Poprawa kondycji układu oddechowego zmniejsza ryzyko rozwoju astmy oraz przewlekłych chorób płuc w dorosłym życiu.
Eksperci nie mają wątpliwości: ambitne strefy czystego transportu powinny stać się priorytetem dla zatrutych spalinami miast na całym świecie. Londyn udowodnił, że polityczna odwaga potrafi fizycznie uzdrowić kolejne pokolenie.
Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE