Napięta atmosfera w znanej sieci handlowej
Trwający od dłuższego czasu spór zbiorowy pomiędzy zarządem a związkowcami w sieci Stokrotka wszedł w nową, ostrą fazę. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP), po przeprowadzeniu szczegółowych kontroli w placówkach spółki, zdecydowała się na kroki prawne ostatecznego kalibru i skierowała zawiadomienie do prokuratury. Sprawa budzi ogromne emocje w branży retail, zwłaszcza że obie strony całkowicie inaczej oceniają obecną rzeczywistość.
Wszystko zaczęło się od rosnącego niezadowolenia załogi. Pracownicy, reprezentowani m.in. przez NSZZ „Solidarność”, od 2024 roku głośno mówią o tym, że „ludzi brakuje, a obowiązków stale przybywa”. Sieć liczy obecnie niespełna tysiąc sklepów oraz zatrudnia około 11,5 tysiąca osób w marketach, magazynach i centrach dystrybucyjnych. Zdaniem strony związkowej, obciążenie pracą przekracza zdrowe granice, a placówki często funkcjonują w skali obsadowej, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie bez uszczerbku na zdrowiu zatrudnionych.
Referendum strajkowe pod lupą śledczych
Głównym zapalnikiem, który zainteresował organy państwowe, były wydarzenia wokół niezabliźnionych konfliktów pracowniczych oraz ubiegłorocznego referendum strajkowego. Głosowanie zakończyło się wówczas niepowodzeniem i brakiem wymaganej frekwencji, jednak związkowcy od początku podnosili argument, że pracodawca celowo utrudniał kontakt z załogą i blokował drogi prowadzące do wyrażenia niezadowolenia. Sprawa zyskała rozgłos na tyle duży, że o interwencję wnioskowało nawet Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Inspektorzy PIP weszli do lubelskiej centrali oraz wytypowanych placówek w czerwcu, badając nie tylko legalność działań wokół referendum, ale także kwestie BHP i przestrzegania praw pracowniczych. Finałem tych czynności stało się zawiadomienie skierowane do prokuratury. Jak argumentują przedstawiciele inspekcji, sprawa wymaga bezstronnego zbadania pod kątem ewentualnego naruszenia przepisów karnych dotyczących utrudniania działalności związkowej.
Zarząd odpowiada i mówi o dalszej ekspansji
Kierownictwo Stokrotki odpiera zarzuty i uspokaja nastroje na rynku. Przedstawiciele spółki podkreślają, że cała procedura prawna „o niczym jeszcze nie przesądza”, a firma stale deklaruje pełną współpracę z organami państwowymi oraz gotowość do dialogu. Zarząd zwraca uwagę, że dbanie o stabilne i bezpieczne środowisko pracy pozostaje kluczowym priorytetem, co – w opinii władz spółki – potwierdzają m.in. branżowe wyróżnienia pracownicze.
Mimo burzliwej atmosfery i toczącego się sporu, biznes nie zwalnia tempa. Stokrotka realizuje tegoroczny plan rozwoju, powiększając sieć o kolejne kilkadziesiąt placówek oraz inwestując w zaplecze logistyczne – czego przykładem jest chociażby uruchomienie nowego magazynu regionalnego w Przejazdowie koło Gdańska. Pytanie tylko, czy ekspansja biznesowa zdoła przykryć narastający wewnętrzny kryzys w relacjach z pracownikami.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE