Miliony na odszkodowania za błędy medyczne. Jak działa system i dlaczego pacjenci wciąż idą do sądów?

Strona głównaZdrowie

Miliony na odszkodowania za błędy medyczne. Jak działa system i dlaczego pacjenci wciąż idą do sądów?

Centralna e-Rejestracja zmienia polską służbę zdrowia. Jak działa nowy system?
Koniec pewnej epoki w Miastku. Szpital na dnie zadłużenia i dramat pacjentów
Zapaść kadrowa w polskim pielęgniarstwie. System ratują emerytki

System rekompensat pod lupą

Walka o sprawiedliwość w polskiej służbie zdrowia od lat przypomina drogę przez mękę. Przez dekady jedyną drogą dochodzenia roszczeń za pomyłki lekarzy były przewlekłe procesy cywilne lub droga karna, w której udowodnienie winy medyka graniczyło z cudem. Sytuację powoli zmienia pozasądowy model wsparcia. Z danych podsumowujących działalność Rzecznika Praw Pacjenta wynika, że sam Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych wypłacił w ciągu roku 34 miliony złotych w ramach setek pozytywnie rozpatrzonych wniosków. Średnia kwota rekompensaty oscylowała wokół 58 tysięcy złotych.

Choć mechanizm ten miał odciążyć sądy i zagwarantować pieniądze w zaledwie kilka miesięcy, rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Fundusz sprawdza się przede wszystkim przy mniej skomplikowanych i drobniejszych szkodach. W poważniejszych przypadkach, gdzie w grę wchodzi trwały, ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć bliskiej osoby, kwoty te często nie satysfakcjonują poszkodowanych.

Droga sądowa kontra szybka ścieżka

Dlaczego wielu pacjentów nadal decyduje się na wynajęcie prawników i wytoczenie procesu szpitalowi? Eksperci z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości zwracają uwagę na sztywne limity świadczeń w trybie administracyjnym oraz ograniczenia podmiotowe. Standardem w Europie staje się tzw. model no fault – rozwiązanie, w którym pacjent nie musi udowadniać winy konkretnego lekarza, a jedynie fakt wystąpienia zdarzenia niepożądanego.

  • Brak konieczności wskazywania winnego na etapie wniosku pozasądowego.
  • Możliwość wyboru między szybką ścieżką administracyjną a procesem cywilnym.
  • Wciąż rosnąca liczba spraw trafiających na wokandy sądowe.

Szpitale toną w długach, a medycy czekają na wypłaty

Problem odszkodowań i płynności finansowej w ochronie zdrowia ma jednak drugie, mroczne oblicze. Zadłużenie placówek medycznych przekłada się bezpośrednio na warunki pracy personelu. W wielu szpitalach w kraju wypłaty dla lekarzy pracujących na kontraktach są realizowane z opóźnieniem sięgającym nawet trzech miesięcy, bądź wydzielane w transzach. W takich realiach zarządzanie ryzykiem błędów i zabezpieczenie środków na ewentualne roszczenia staje się dla dyrektorów szpitali zadaniem ekstremalnym. System trzeszczy w szwach, a pacjenci i lekarze płacą najwyższą cenę za prowizorkę.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: