Polityczna elita w sidłach mafii narkotykowej
W sierpniu 2026 roku Liberią wstrząsnęło wydarzenie, które bez wątpienia zapisze się na czarnych kartach historii tamtejszej sceny politycznej. Jewel Howard-Taylor, była wiceprezydent kraju w latach 2018–2024, została zatrzymana na międzynarodowym lotnisku im. Robertsa w Monrovii. Polityczka próbowała w ostatniej chwili uciec z państwa, wchodząc na pokład samolotu.
Zamiast w dalekiej podróży, noc w aresztach Centralnej Służby Policyjnej spędziła jednak w towarzystwie oskarżeń o najcięższego kalibru. Tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości nie miało skrupułów. Wskazano jednoznacznie: „Nie będzie selektywnej sprawiedliwości, politycznej ochrony ani taryfy ulgowej dla zorganizowanej przestępczości”.
Zarzuty, pranie brudnych pieniędzy i międzynarodowy układ
Lista zarzutów, przed którymi musi teraz obronić się 63-letnia polityczka, jest długa. Jewel Howard-Taylor usłyszała oficjalne oskarżenia o handel narkotykami, pranie brudnych pieniędzy, nielegalny import substancji kontrolowanych oraz spisek kryminalny.
Sprawa ma głębokie międzynarodowe korzenie. Wraz z byłą wiceprezydent liberyjskie organy ścigania oskarżyły w trybie zaocznym trzech obcokrajowców powiązanych z tą samą siatką: dwóch obywateli Chorwacji oraz jednego Ukraińca. Śledczy próbują teraz ustalić ich dokładne miejsce pobytu, współpracując z agencjami globalnymi.
Cień przeszłości i rekordowe przejęcia
Nazwisko Howard-Taylor nie po raz pierwszy elektryzuje media w kontekście skandali o wymiarze państwowym. Polityczka przez lata funkcjonowała w centrum polityki jako małżonka skazanego przez trybunał ONZ za zbrodnie wojenne byłego prezydenta Charlesa Taylora. Gdy sama sprawowała urząd wiceprezydent u boku George’a Weaha, mało kto przypuszczał, że jej kariera zakończy się w policyjnym dołku.
Choć liberyjskie władze podkreślają, że najnowsze uderzenie w przestępczość nie wiąże się bezpośrednio z niedawnym, gigantycznym przejęciem blisko czterech ton kokainy o wartości wycenianej na ok. 317 milionów dolarów, cała sytuacja idealnie wpisuje się w bezwzględną wojnę wypowiedzianą przez administrację prezydenta Josepha Boakai’a. Afryka Zachodnia od lat służy kartelom jako stabilny korytarz przerzutowy na rynki europejskie, ale Monrovia pokazuje, że czas bezkarności dla najwyższych urzędników właśnie dobiegł końca.
Źródło: Wyborcza.pl – Świat

KOMENTARZE