Kieleckie Solarisy jednakjadą do Ukrainy. Omijają polityczną awanturę szerokim łukiem

Strona głównaMiasto

Kieleckie Solarisy jednakjadą do Ukrainy. Omijają polityczną awanturę szerokim łukiem

Rosja ściga syna amerykańskiego ministra. Conor Kennedy trafił na czarną listę
Przełom w śledztwie ws. Nord Stream. Poszukiwany Ukrainiec wpadł w Chorwacji
Kolejne weto prezydenta uderza w transport publiczny. Rząd ostrzega przed odcięciem milionów Polaków
Marek Jurek w Polsat News: Kryzys tożsamości prawicy i rosnąca popularność Grzegorza Brauna
Ogromny sukces Pierwszej Damy w nowym sondażu. Wyniki budzą podziw

Polityczny klincz w Kielcach i głośny sprzeciw prawicy

Wszystko zaczęło się od prostego gestu solidarności, który przerodził się w ogólnokrajową burzę. Władze Winnicy – ukraińskiego miasta partnerskiego Kielc – zwróciły się z prośbą o przekazanie 15 wysłużonych autobusów marki Solaris, wycofanych z tamtejszego taboru miejskiego. 17-letnie pojazdy miały pomóc w utrzymaniu transportu w obliczu regularnych przerw w dostawach prądu i rosyjskich ataków na infrastrukturę.

Sprawa natrafiła jednak na mur. Część kieleckich radnych, głównie z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, podniosła larum. Powodem stała się polityka historyczna i fakt, że jedna z ulic w Winnicy nosi imię Stepana Bandery. Prawicowi politycy grzmieli z móownic, oskarżając pomysłodawców o brak wrażliwości i domagając się zablokowania darowizny. W efekcie presji politycznej mer Winnicy Sergiej Morgunow wycofał oficjalną prośbę, a autobusy miały trafić na złom.

Społeczny zryw i gigantyczna zbiórka

Zamiast pozwolić, by maszyny skończyły na śmietnisku, do gry wkrocziła organizacja pozarządowa. Fundacja „Sikorki na Ukrainie” uruchomiła zbiórkę publiczną, która przerosła najśmielsze oczekiwania. W niespełna trzy dni Polacy i darczyńcy z zagranicy wpłacili prawie pół miliona złotych, a docelowa kwota z czasem przekroczyła 600 tysięcy.

Dzięki zebranym środkom fundacja zaczęła legalnie odkupywać pojazdy od Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach w ramach kolejnych oficjalnych licytacji. Jak poinformowała dyrektor ZTM Kielce Barbara Damian, w ramach dotychczasowych postępowań udało się pozyskać już 10 Solarisów – pierwsze pięć w lipcu, a kolejne pięć w drodze trzeciej licytacji za niespełna 13 tysięcy złotych netto za sztukę.

Dokąd zmierzają kieleckie autobusy?

Obecnie trwają intensywne przygotowania techniczne i logistyczne. Pojazdy przechodzą szczegółowe przeglądy, serwis, wymianę akumulatorów oraz zyskują symboliczne naklejki podkreślające polsko-ukraińską jedność.

Fundacja prowadzi rozmowy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS) w sprawie podstawienia specjalnego pociągu, który przetransportuje tabor przez granicę. Niezrażeni politycznym brudem i wrzawą wolontariusz udowodnili, że zwykła ludzka solidarność potrafi znaleźć objazd nawet tam, gdzie politycy budują betonowe zapory.

Źródło: Next.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: