Wielki powrót po pekińskim koszmarze
To był moment, o którym krótko mówił cały sportowy świat. Podczas wrześniowych zawodów Hyrox w Pekinie 24-letnia Joanna Wietrzyk znalazła się w absolutnym centrum gigantycznej burzy medialnej. Australijska zawodniczka o polskich korzeniach wygrała swój wyścig z czasem 1:01:23, jednak okoliczności tego triumfu odbiły się szerokim echem. Zmagając się z nagłymi i drastycznymi problemami żołądkowymi, sportsmenka nie zeszła z trasy, doprowadzając do zanieczyszczenia toru. Sprawa wywołała oburzenie kibiców oraz falę hejtu w sieci.
Po kilku tygodniach całkowitego milczenia i lawinie komentarzy Wietrzyk zdecydowała się uderzyć w piersi. „Miałam sześć do ośmiu tygodni, żeby przemyśleć wszystko, co wydarzyło się w Pekinie. Chcę powiedzieć, że naprawdę, naprawdę bardzo przepraszam wszystkich, których dotknęła moja decyzja” — wyznała otwarcie w najnowszym wywiadzie, przyznając wprost, że żałuje, iż nie zeszła wtedy z toru.
Cena ambicji i radykalne kroki
Skrajna determinacja, by ukończyć wyścig za wszelką cenę, skończyła się dla młodej zawodniczki nie tylko szpitalem, ale i potężnym kryzysem wizerunkowym. W ramach ukarania samej siebie oraz pod naciskiem opinii publicznej, 24-latka zdecydowała się wycofać ze skutkiem wstecznym i dobrowolnie zrzekła się zdobytych punktów oraz zwycięstwa. Sytuacja zmusiła także samych organizatorów do natychmiastowej zmiany przepisów. Współzałożyciel organizacji Moritz Fürste przyznał, że federacja popełniła błąd, nie reagując w porę. Wprowadzono nowe regulacje pozwalające sędziom na natychmiastowe ściąganie zawodników z trasy, jeśli ich stan zdrowia zagraża higienie i bezpieczeństwu innych.
Co dalej z karierą Joanny Wietrzyk?
Choć internet bywa bezlitosny, a fala nienawistnych komentarzy mocno dała się jej we znaki, sportsmenka nie zamierza reaksikanć ze sportu. Przerwane milczenie oznacza jedno: czas na nowy rozdział. Już w najbliższy piątek, 30 października, Wietrzyk ma pojawić się na starcie w Hamburgu, inaugurując nowy sezon prestiżowej serii Hyrox Elite 15. Będzie to jej pierwszy oficjalny start od pamiętnych, skandalicznych wydarzeń w Chinach. Czy kibicowska publiczność wybaczy jej dawne błędy? Przekonamy się już wkrótce.

KOMENTARZE