Koniec pewnej epoki w show-biznesie
W pierwszych dniach września 2026 roku polskie media obiegła zaskakująca wiadomość. Ewa Chodakowska, jedna z najpopularniejszych trenerek fitness w Polsce, ogłosiła rozstanie z mężem Lefterisem Kavoukisem. Para była razem przez 17 lat, z czego przez 13 lat jako małżeństwo – ślub wzięli w 2013 roku w Sanoku. Choć prywatnie ich drogi się rozchodzą, fani natychmiast zaczęli zadawać pytania o przyszłość potężnego imperium biznesowego, które wspólnie zbudowali.
Praca zdominowała codzienność
W oficjalnym oświadczeniu para podkreśliła, że decyzja nie była wynikiem nagłego kryzysu, zdrady czy konfliktów na tle rodzicielskim. Głównym powodem okazała się wszechobecna praca, która z czasem całkowicie przejęła kontrolę nad ich życiem.
„Z czasem praca zajęła w naszym życiu zbyt dużo miejsca. Zdominowała wszystkie nasze płaszczyzny” – wyznali we wspólnym komunikacie. Jak się okazuje, próby ratowania relacji i przemodelowania codzienności nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, bo oboje zaczęli widzieć przyszłość zupełnie inaczej.
Co z projektami i wspólną pracą?
Największym zaskoczeniem dla obserwatorów jest fakt, że rozstanie małżeńskie nie oznacza końca współpracy zawodowej. Chodakowska i Kavoukis zapowiedzieli, że zamierzają kontynuować wspólne projekty, takie jak popularne obozy treningowe, warsztaty czy Tygodnie Metamorfozy.
- 17 lat – tyle trwały ich związek i budowanie wspólnego fundamentu.
- Brak intercyzy – media szybko zwróciły uwagę na kwestie finansowe i ogromny majątek pary.
- Dojrzałe rozstanie – oboje zadeklarowali zachowanie pełnego szacunku, przyjaźni i ciągłości biznesowej.
Trenerka podziękowała również za gigantyczną falę wsparcia od społeczności internetowej, przyznając, że reakcja ludzi przerosła jej oczekiwania i daje jej siłę w tym trudnym momencie.

KOMENTARZE