Fundusz Atrakcyjności dzieli i rządzi
Rozliczenia finansowe w PGE Ekstralidze obnażyły brutalną rzeczywistość. Gdy jedni liczą zyski, inni muszą zaciskać pasa. Znamienne podsumowanie Funduszu Atrakcyjności pokazuje ogromne dysproporcje między klubami najlepszej żużlowej ligi świata.
Mistrzowie Polski, czyli ekipa Pres Grupy Deweloperskiej Toruń, zgarnęli z puli niemal 1 milion złotych. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku Gezet Stali Gorzów. Przedostatni zespół minionego sezonu otrzymał sumę trzykrotnie mniejszą. Dla klubu, który boryka się z problemami, to potężny cios finansowy.
Trzęsienie ziemi w Gorzowie. Polecą głowy
Słabe wyniki sportowe i mizerne kwoty z funduszu to dopiero wierzchołek góry lodowej. W Gorzowie wrze. Jak się okazuje, po fatalnym sezonie klub zdecydował się na drastyczne kroki kadrowe. Pracę ma stracić wieloletni toromistrz Jarosław Gała, z którym wiąże się cała epoka na stadionie im. Edwarda Jancarza.
Władze Stali stawiają na całkowity restart. Nowa miotła ma pomóc w poprawie jakości widowisk i – co najważniejsze – w walce o lepsze pieniądze w kolejnych rozliczeniach. Czy drastyczne decyzje przyniosą oczekiwany skutek? O tym przekonamy się już wkrótce.

KOMENTARZE