Macierzyństwo zamiast emerytury i od razu mistrzowski błysk
20 września 2026 roku to data, którą fani polskiego boksu zapamiętają na długo. Elżbieta Wójcik udowodniła, że sportowy charakter nie znika po przerwie na pieluchy i karmienie. 30-letnia pięściarka, która w kwietniu ubiegłego roku powitała na świecie córeczkę Polę, błyskawicznie wróciła do absolutnej czołówki. I to w jakim stylu! Podczas mistrzostw Europy Elite w Sofii rozbiła w pył kolejne rywalki, dając jasny sygnał: głód zwycięstw jest większy niż kiedykolwiek.
W ćwierćfinalowym starciu kategorii powyżej 80 kg Polka skrzyżowała rękawice z młodą reprezentantką Irlandii, Clioną Darcy. Młodość i ambicje rywalki zderzyły się jednak ze ścianą rutyny, niesamowitego timingu i atomowych ciosów naszej zawodniczki. Od pierwszego gongu na ringu panowała jedna dziewczyna.
Jednostronna demolka w Sofii i pewny krążek
Każda minuta tego pojedynku przypominała bokserski recitale. Wójcik od samego początku narzuciła mordercze tempo, nękając Irlandkę lewymi prostymi. Sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości – punktowali każdą odsłonę na korzyść Polki (często wyraźnym stosunkiem 5:0). W trzeciej rundzie przewaga była tak miażdżąca, że sędzia ringowy musiał liczyć bezradną Darcy.
- Kategoria wagowa: +80 kg (wcześniej latami boksowała w limicie do 75 kg)
- Werdykt ćwierćfinału: Pełna dominacja i jednogłośna wygrana
- Status medalu: Co najmniej brąz w kieszeni, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia
— Przyleciałam tu po złoty medal. Dziecko dodaje mi skrzydeł – rzuciła bez wahania w rozmowie z dziennikarzami tu após zejściu z ringowej deski.
Długa droga po złoto i wielkie ambicje
Dla doświadczonej reprezentantki Polski to kolejny wielki rozdział w bogatej karierze. Warto przypomnieć, że w jej kolekcji lśnią już m.in. dwa medale wicemistrzostwa Europy (z 2019 i 2022 roku) oraz krążki igrzysk europejskich. Po zmianie wagi na wyższą i powrocie po macierzyństwie wciąż udowadnia, że niemożliwe dla niej nie istnieje. Już w czerwcu sygnalizowała wysoką formę, zgarniając brąz podczas World Boxing Cup w chińskim Guiyang. Teraz w stolicy Bułgarii ma szansę zamienić brąz na najcenniejsze kruszce, a kibicom pozostaje tylko trzymać kciuki za wielki finał.

KOMENTARZE