Ekstremalny skandal w Pekinie. Zawodniczka wygrała bieg mimo problemów żołądkowych, organizatorów bije się w piersi

Strona głównaSport

Ekstremalny skandal w Pekinie. Zawodniczka wygrała bieg mimo problemów żołądkowych, organizatorów bije się w piersi

Nie tylko witamina C. Jak cytryna wpływa na ciśnienie i nerki?
Rewolucja w finansowaniu sanatoriów. Narodowy Fundusz Zdrowia szykuje ważne zmiany
Przełom w badaniach nad chronicznym wyczerpanie: Wspólny mianownik pięciu chorób

Wielki triumf i ogromny skandal w Pekinie

Trwający weekend w świecie sportów wytrzymałościowych przyniósł wydarzenie, o którym mówi cały internet. 12 września 2026 roku w chińskiej stolicy odbyły się prestiżowe zawody fitness Hyrox Beijing. Impreza, która łączy bieg z morderczymi stacjami siłowymi, miała być świętem sportu. Zamiast tego przerodziła się w globalną debatę o granicach determinacji, zdrowiu publicznym i reakcji służb porządkowych.

Główną bohaterką – a zarazem antyheroską medialnej burzy – została reprezentująca Australię Joanna Wietrzyk. Młoda zawodniczka zdominowała rywalizację w kategorii Pro (wiek 16–24 lata), przekraczając linię mety z fantastycznym czasem 1:01:23 i zgarniając nagrodę główną. Sukces miał jednak drastyczną drugą stronę.

Biegła do końca. Drastyczne sceny na trasie

W trakcie wyścigu organizm zawodniczki uległ totalnemu wycieńczeniu. Pod wpływem gigantycznego wysiłku fizycznego Wietrzyk zmagała się z nagłymi i niezwykle silnymi problemami żołądkowymi, co doprowadziło do inkontynencji kałowej. Drastyczne nagrania i zdjęcia obiegły chińskie oraz światowe media społecznościowe, pokazując biegaczkę kontynuującą zmagania pomimo oczywistego skażenia biologicznego.

Mimo że sytuacja była widoczna gołym okiem, sędziowie oraz obsługa techniczna nie przerwali jej biegu. Australijka zacisnęła zęby, wygrała zawody, a tuż po ceremonii i zejściu z trasy trafiła bezpośrednio do szpitala. W sieci natychmiast wybuchła gigantyczna dyskusja. Część komentatorów podziwiała jej żelazną wolę walki, jednak przeważająca większość krytykowała organizatorów za zignorowanie podstawowych zasad higieny i bezpieczeństwa sanitarnego.

Organizatorzy przepraszają i zmieniają regulamin

Fala krytyki zmusiła władze federacji do natychmiastowej reakcji. Głos w sprawie zabrał współzałożyciel Hyrox, Moritz Fürste, który oficjalnie przyznał się do błędu.

„Hyrox popełnił błąd, nie reagując natychmiast w trakcie wyścigu. W końcu moim zadaniem jest przewidywanie takich incydentów — a tego nie zrobiłem” – napisał Fürste w oficjalnym oświadczeniu.

Federacja natychmiast wdrożyła zmiany w księdze zasada oraz procedurach bezpieczeństwa. Ponadto organizatorzy poinformowali, że strefa, w której doszło do incydentu, została natychmiast odizolowana, dywan wymieniono w ciągu nocy, a cały sprzęt poddano rygorystycznej dezynfekcji przed wznowieniem zmagań kolejnego dnia.

Stanowcza reakcja na hejt

Po tym, jak dane zawodniczki trafiły do sieci, w jej kierunku ruszyła lawina nienawiści. Władze Hyrox wydały również osobny komunikat potępiający groźby i falę cyberprzemocy wymierzoną w Joannę Wietrzyk. Organizacja zapowiedziała dożywotnie bany dla każdego użytkownika internetu, który dopuści się gróźb karalnych lub nękania sportowców.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: