Innowacja z Dolnego Śląska odpowiada na realne potrzeby pacjentów
Statystyki bywają bezwzględne. Blisko 40 procent osób po amputacji palców nigdy nie decyduje się na żadną formę protezy czy chirurgicznej rekonstrukcji. Głównymi barierami są koszty oraz drastycznie ograniczony wybór dostępnych na rynku rozwiązań. Tradycyjne metody protetyczne potrafią ciągnąć się tygodniami, wymagając skomplikowanych i drogich przymiarek. Młodzi inżynierowie postanowili rzucić wyzwanie temu przestarzałemu systemowi.
Studenci Wydziału Mechanicznego Politechnice Wrocławskiej, działający w ramach startupu Omnitechnika, stworzyli projekt, który może odmienić życie tysięcy poszkodowanych. Ich autorskie protezy palców powstają od zera w mniej niż dwie godziny, a szacowany koszt materiałowy pojedynczego egzemplarza zamkną się w kwocie zaledwie 60 dolarów.
Jak działa technologia Omnitechniki? Skan, algorytm i druk
Cały proces opiera się na nowoczesnym podejściu do inżynierii biomedycznej. Kluczem do sukcesu okazało się połączenie cyfryzacji z prostotą mechaniki:
- Skanowanie 3D: Specjalista wykonuje precyzyjny skan uszkodzonej dłoni pacjenta.
- Algorytmy autorskie: Zebrane dane trafiają do systemu, który automatycznie dopasowuje geometrię i rozmiar protezy do anatomicznych cech użytkownika.
- Druk przestrzenny: Gotowy model jest drukowany w technologii addtywnej. Twórcy wykorzystują m.in. stereolitografię (SLA), zapewniającą wysoką dokładność detali.
Co ciekawe, impuls do stworzenia tego rozwiązania wyrósł z prozy życia i osobistych doświadczeń. Mateusz Gajewski, założyciel startupu, zetknął się z problemem po tym, jak jego dziadek uległ wypadkowi skutkującemu utratą palców. Choć wtedy lekarzom udało się pomóc, sytuacja obnażyła gigantyczną lukę w dostępności sprzętu dla osób, u których tradycyjna medycyna bezradnie rozkłada ręce.
Mechaniczne bezpieczniki zamiast drogiej elektroniki
Zamiast ładować do wnętrza miniaturowych palców skomplikowaną, awaryjną i drogą elektronikę, wrocławscy studenci postawili na niezawodną fizykę. Zastosowali system podwójnych zawiasów, który naśladuje naturalną motorykę ścięgien.
Konstrukcja ma charakter modułowy. Element mocujący powstaje indywidualnie dla konkretnego pacjenta, natomiast pozostałe segmenty są ustandaryzowane. Co więcej, stawy zaprojektowano tak, aby działały jak swoiste bezpieczniki mechaniczne. W przypadku silnego uderzenia lub nieszczęśliwego wypadku uszkodzeniu ulega jedynie tani, łatwy do szybkiej wymiany element, a nie cała skomplikowana struktura.
Młodzi inżynierowie nie zwalniają tempa. Rozwijający się w strukturach Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości PWr startup planuje w przyszłości wdrożenie zaawansowanego systemu haptycznego. Specjalna opaska na nadgarstek ma przekazywać użytkownikowi sygnały o sile nacisku, przywracając mu szczątkowe odczucia dotykowe. To kolejny dowód na to, że polska myśl technologiczna potrafi realnie zmieniać świat na lepsze – szybko, tanio i bez zadęcia.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE