Premier Donald Tusk odniósł się do medialnych spekulacji dotyczących ewentualnego wejścia Szymona Hołowni do Rady Ministrów i zastąpienia przez niego Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, podkreślając, że w sierpniu nie należy spodziewać się żadnych roszad personalnych.
W ostatnich dniach w mediach głośno było o nieoficjalnych ustaleniach dotyczących przyszłości politycznej Szymona Hołowni. Według doniesień m.in. Polsat News rozważany jest scenariusz, w którym były marszałek Sejmu miałby zasilić szeregi rządu Donalda Tuska.
Kulisowy plan i spekulacje wokół resortu
Zgodnie z tymi informacjami Hołownia miałby objąć stanowisko wicepremiera oraz stanąć na czele Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Taki krok oznaczałby automatyczne odejście z gabinetu dotychczasowej szefowej resortu, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, z którą relacje premiera i zaplecza rządowego bywały w ostatnim czasie napięte.
Eksperci oraz politycy koalicji wskazują, że powrót Hołowni do rządu mógłby również posłużyć scaleniu podzielonego środowiska Polski 2050 oraz ułożeniu relacji z rozłamowym klubem parlamentarnym Centrum.
Reakcja premiera
Pytany w środę o te doniesienia szef rządu postanowił uciąć narastające plotki. Donald Tusk wyraźnie zaznaczył, że w najbliższym czasie – konkretnie w sierpniu – żaden rekonstrukcyjny scenariusz nie jest planowany. Odnosząc się do pracy minister Pełczyńskiej-Nałęcz, szef rządu zaznaczył, że swoje ewentualne uwagi przekazywał jej bezpośrednio w rozmowach cztery oczy oraz podczas posiedzeń Rady Ministrów, jednak na ten moment temat zmian w składzie gabinetu nie jest aktualny.

KOMENTARZE