Zagrożenie ze wschodu puka do polskich drzwi
Dzisiejsza rzeczywistość geopolityczna nie pozostawia złudzeń. W obliczu ostatnich incydentów tuż za polską granicą – w tym niedawnego ataku na pociąg blisko tory i odnalezienia rosyjskiego drona na bałtyckiej plaży – przedstawiciele polskiego rządu coraz otwartościej mówią o bezpośrednim niebezpieczeństwie. Gościem Grzegorza Sroczyńskiego w RMF FM była pełnomocniczka rządu ds. równości, posłanka Nowej Lewicy **Katarzyna Kotula** .
Polityk wprost przyznała, że czas na otrzeźwienie w społeczeństwie i elitach. – To jest moment, w którym musimy przestać mówić, że to nie jest nasza wojna – podkreśliła na antenie.
Gdzie są schrony? „Nadrabiamy zaległości z 20 lat”
Dyskusja wokół realnego przygotowania państwa na kryzys obnażyła bolesne zaniedbania infrastrukturalne. W czasie ostatnich rosyjskich ataków na Ukrainę mieszkańcy m.in. Lubelszczyzny otrzymywali dramatyczne alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa nakazujące natychmiastowe szukanie schronienia .
Problem polega na tym, że w wielu przygranicznych gminach – takich jak **Dorohusk** – bezpiecznych schronów po prostu nie ma . Kotula nie ukrywała, że sytuacja daleka jest od idealnej.
- Państwo buduje system ostrzegania i powiadamiania praktycznie od zera .
- Nadrabiane są zaległości sięgające co najmniej dwóch ostatnich dekad .
- W razie nagłego niebezpieczeństwa mieszkańcy zmuszeni są radzić sobie w podstawowych warunkach, np. szukając schronienia w domowych piwnicach .
Co z poborem do wojska?
W obliczu eskalacji konfliktu powraca pytanie o gotowość bojową obywateli. Zapytana o ewentualny powrót obowiązkowej służby wojskowej, posłanka Lewicy zaznaczyła, że w tej chwili **nie ma takiej potrzeby** . Zamiast tego nacisk kładziony jest na dobrowolne formy edukacji obronnej – w tym popularny program „Wakacje z wojskiem” oraz rozwój Wojsk Obrony Terytorialnej, w których – jak zauważyła Kotula – co piąty żołnierz to obecnie kobieta .
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE