Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Antoni Macierewicz i paintball w centrum Warszawy

Strona głównaPolityka

Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Antoni Macierewicz i paintball w centrum Warszawy

Wrześniowe spory w polskiej polityce: Reparacje i kontrowersje wokół giełdy kryptowalut
Zapach władzy zatrze konflikty? Sondaż nie pozostawia złudzeń co do przyszłości prawicy
Zamiast komisji śledczej ekspertów powoła PiS? Nowy manewr Jarosława Kaczyńskiego wokół Zondacrypto

Wrześniowa miesięcznica smoleńska na warszawskim placu Piłsudskiego po raz kolejny zamieniła się w miejsce dantejskich scen i ulicznej szarpaniny. Zamiast stonowanych obchodów i politycznych przemówień w ciszy, internet zalały nagrania pokazujące posła Prawa i Sprawiedliwości w bojowym nastroju. Antoni Macierewicz postanowił wziąć sprawy w swoje ręce – i to dosłownie.

Pistolet z farbą i przewrócony człowiek o kulach

W czwartkowe popołudnie polityk pojawił się na uroczystościach w czarnych rękawiczkach i z przedmiotem przypominającym broń pneumatyczną. Jak szybko ustalono, narzędzie to było wypełnione kolorową farbą. Były szef MON celował w banery przyniesione przez kontrmanifestantów z Lotnej Brygady Opozycji oraz Obywateli RP, próbując je zamalować.

Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. W tłumie doszło do przepychanek, a w kadrze nagrań zarejestrowano moment, w którym – w ferworze zamieszkania – ucierpiał jeden z uczestników protestu poruszający się o kulach. Człowiek ten stracił równowagę i upadł na ziemię, podczas gdy wokół trwała regularna awantura z udziałem policji i zgromadzonych obywateli.

Jarosław Kaczyński komentuje zachowanie partyjnego kolegi

Incydent natychmiast stał się centralnym punktem debat w mediach społecznościowych oraz tradycyjnych stacjach telewizyjnych. Zachowanie posła PiS postanowił ocenić prezes ugrupowania, Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem postawa Macierewicza była w pełni zrozumiała.

Moralnie bardzo dobre – skwitował krótko lider PiS, biorąc w obronę wieloletniego współpracownika i odwracając uwagę od krytycznych głosów płynących z opozycji.

Stały punkt programu na pl. Piłsudskiego

Coraz częściej tradycyjne upamiętnianie katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku przypomina poligon doświadczalny. Starcia między zwolennikami PiS a aktywistami protestującymi przeciwko cyklicznym zgromadzeniom wpisały się już na stałe w krajobraz Warszawy. Sytuacja z udziałem Macierewicza i pistoletu na farbę to jednak eskalacja, która stawia pytania o granice bezpieczeństwa i bezkarność polityków w przestrzeni publicznej.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: