Polityk KO krytycznie o decyzji partyjnego kolegi
Angażowanie się polityków w głośne procesy gospodarcze rzadko obywa się bez echa. Kiedy na jaw wyszło, że mecenas Roman Giertych — na co dzień poseł i wiceszef klubu Koalicji Obywatelskiej — reprezentuje szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala, w polskiej polityce zawrzało.
Głos w sprawie zabrał m.in. minister sportu i turystyki, poseł KO Sławomir Nitras. Pytany o tę sytuację przez dziennikarzy w Olsztynie, nie ukrywał swojego zażenowania.
– Ja się z tym czuję źle. Do końca tego nie rozumiem. Uważam, że tu dochodzi do pomieszania ról – skwitował Nitras, dodając, że każdy parlamentarzysta powinien ważyć granice dopuszczalności swoich działań.
Zondacrypto, prokuratura i miliony na stole
Sprawa giełdy Zondacrypto od miesięcy elektryzuje opinię publiczną oraz organy ścigania. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach dotyczy poważnych zarzutów, w tym oszustw o wielkiej skali i prania brudnych pieniędzy. Pod koniec sierpnia w sprawie doszło do istotnego przełomu.
Sam Roman Giertych poinformował w mediach społecznościowych, że jego współpraca z Kralem trwa od maja. Podkreślił przy tym, że pracuje pro bono, a jego zaangażowanie ma charakter społeczny.
- Przełom w majątku: Giertych przekazał, że podejrzany biznesmen przekazał do dyspozycji prokuratury ogromny majątek.
- Zadośćuczynienie: Zabezpieczone środki mają — zdaniem obrony — w pełni wystarczyć na zaspokojenie poszkodowanych klientów.
- Drugi adwokat: Obok Giertycha, w gronie obrońców Krala znajduje się również mec. Jacek Dubois.
Konflikt interesów czy swoboda wyboru?
Sprawa wywołuje skrajne opinie w parlamencie. Podczas gdy opozycja mówi o otwartym konflikcie interesów, w samej Koalicji Obywatelskiej brakuje oficjalnego, jednolitego stanowiska. Sławomir Nitras zastrzegł, że jego wypowiedź jest wyrazem wyłącznie osobistej refleksji, choć przyznał, że dobre intencje nie zawsze prowadzą w dobrą stronę.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek unikał bezpośrednich komentarzy co do wyboru konkretnego pełnomocnika, przypominając o ustawowej swobodzie oskarżonych w dostępie do pomocy prawnej. Tymczasem wokół relacji biznesmena z politykami wyrasta coraz gęstsza sieć pytań o polityczne i kryminalne powiązania.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE