Polityczny klincz nad Wisłą. Kto ponosi winę?
Zamiast współpracy – przeciąganie liny. Opublikowany w sobotę, 22 sierpnia 2026 roku sondaż United Surveys by IBRiS przeprowadzony dla Wirtualnej Polski odsłania kulisy społecznego postrzegania polskiej sceny politycznej. Badacze postanowili sprawdzić, na kogo Polacy zrzucają winę za to, że część szumnych zapowiedzi i obietnic prezydenta Karola Nawrockiego wciąż pozostaje w sferze teorii.
Wyniki pokazują klasyczny, nadwiślański podział, w którym margines błędu niemal styka się z głęboką polaryzacją. Społeczeństwo pękło na pół, a winnych szuka się dokładnie tam, gdzie dyktują to partyjne sympatie.
Prezydent bez skuteczności czy rządowy sabotaż?
Gdy ankietowani usłyszeli pytanie o głównego winowajcę braku realizacji prezydenckich planów, odpowiedzi rozłożyły się w sposób następujący:
- 32,9 proc. – wskazało na samego prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu brak skuteczności i niedostateczną inicjatywę.
- 31,3 proc. – obwiniło koalicję rządzącą, twierdząc, że celowo i systemowo blokuje ona oraz odrzuca wszelkie projekty głowy państwa.
- 24,3 proc. – uznało, że obie strony konfliktów ponoszą równą odpowiedzialność przez permanentną wojnę polsko-polską.
Tylko 6,8 proc. badanych uważa, że prezydent sprawnie i skutecznie dowozi swoje obietnice do końca, a zdania w tej sprawie nie miało zaledwie 4,7 proc. respondentów. Różnica między dwoma głównymi wskazaniami wynosi zaledwie 1,6 punktu procentowego.
Żelazne elektoraty nie mają wątpliwości
Prawdziwa przepaść w ocenie sytuacji pojawia się jednak w momencie, gdy zagłębimy się w preferencje polityczne wyborców. Tam nie ma miejsca na niuanse – rządzi czysta, polityczna geometria.
Wśród zwolenników obozu rządzącego panuje miażdżąca zgoda: aż 72 proc. z nich twierdzi, że za niespełnione obietnice odpowiada wyłącznie Karol Nawrocki. Z kolei w obozie szeroko pojętej opozycji (w tym PiS, obie Konfederacje oraz partia Razem) sytuacja wygląda niemal identycznie, ale w drugą stronę – 68 proc. ankietowanych wini za zablokowanie inicjatyw koalicję rządzącą.
Fakty są brutalne: politycy kłócą się na górze, a obywatele na dole powtarzają ich narracje, tworząc zamknięte koło wzajemnych oskarżeń. Czy w realiach tak głębokiego klinczu jakakolwiek przełomowa obietnica ma szansę na realizację przed końcem kadencji? Pytanie, póki co, pozostaje otwarte.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE