Gdy słodkość zderza się z apokalipsą
18 sierpnia 2026 roku McDonald’s po raz kolejny udowodnił, że dział marketingu sieciówki żyje w alternatywnej rzeczywistości pełnej nieograniczonej wyobraźni. Po zeszłorocznych flirtach z popkulturą i łączeniu Wojowniczych Żółwi Ninja z uniwersum Sanrio, tym razem podbito stawkę tak wysoko, że fanom aż zaparło dech w piersiach.
W amerykańskich restauracjach wystartowała kolekcja, w której świat ultra-uroczej Hello Kitty zderzył się z gigantycznymi potworami z filmów wytwórni Toho. Tak, dobrze widzisz. To oficjalny mariaż w stylu Kawaii meets Kaiju.
Kto z kim i dlaczego tak dziwnie?
Zestawy szybko wywołały masowe poruszenie w sieci. Ludzie szturmują lokale, zamawiają po kilka porcji naraz, a dorosłe kolekcjonerskie potwory polują na zabawki z takim zapałem, jakby od tego zależał los planety.
W skład unikalnej serii weszło 8 kolekcjonerskich figurek:
- Hello Kitty w skórzastej zbroi i z płetwami grzbietowymi Godzilli
- Kuromi stylizowana na niebezpiecznego Mechagodzillę
- My Melody w roli majestatycznej ćmy Mothry
- Cinnamoroll połączony z groźnym Destoroyahem
- Badtz-Maru jako ptasi Rodan
- Keroppi z głową przypominającą trzysłowego King Ghidoraha
- Chococat jako kosmiczny SpaceGodzilla
- Pompompurin w wersji gigantycznego potwora Gigana
Kolekcjonerski szał czy czysty absurd?
Senior Marketing Director w McDonald’s, Guillaume Huin, nazwał tę serię „jedną z najlepszych kolekcji zabawek w historii Happy Meala” i kandydatem do panteonu sławy. Nie da się ukryć, że kampania oparta na skrajnych kontrastach robi potężne wrażenie – wielkie billboardy z gigantyczną Kitty w stylu potwora niszczącego miasto zdominowały przestrzeń publiczną.
Internauci dzielą się na dwa obozy. Jedni zachwycają się absurdalnym humorem i kreatywnością, drudzy przecierają oczy ze zdumienia, pytając, czy dzieci w ogóle wiedzą, kim jest Godzilla. Jedno jest pewne: McDonald’s znów wywołał falę nostalgicznego szaleństwa, udowadniając, że w świecie fast foodów nudzić się po prostu nie można.
Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE