Ile kosztuje drewno do kominka? Ceny w Lasach Państwowych i składach zaskakują

Strona głównaDom

Ile kosztuje drewno do kominka? Ceny w Lasach Państwowych i składach zaskakują

Koniec taniego ogrzewania pelletem? Eksperci oceniają realne koszty i przyszłość pomp ciepła
Mit rachunków grozy obalony. Ile prądu naprawdę zużywa pompa ciepła w polskim domu?
Piec koza w salonie: czy wolnostojący kominek to hit czy kit dla Twojego domu?

Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami. Ile zapłacimy za opał?

Choć za oknami wciąż panuje letnia aura, właścicielom domów ogrzewanych drewnem powoli rzedną miny. Przygotowania do nadchodzącej zimy ruszyły pełną parą, a ceny surowca na rynku potrafią przyprawić o zawrót głowy. Rozpiętość stawek jest ogromna – za metr opału można zapłacić niewiele ponad 200 zł, ale też wyłożyć na stół 500–700 zł, a w skrajnych przypadkach nawet więcej. Od czego to zależy? Od gatunku, stopnia wysuszenia, miejsca zakupu, a przede wszystkim od matematycznych pułapek związanych z jednostkami miary.

Kluczowe jest zrozumienie, że metr sześcienny ($m^3$) litego drewna to zupełnie co innego niż metr przestrzenny ($mp$) ułożonych szczap czy luźny metr nasypowy. Orientacyjnie 1 mp drewna odpowiada około 0,65 $m^3$ czystego drewna litego. Bez tej wiedzy porównywanie ofert ze składu i nadleśnictwa nie ma najmniejszego sensu.

Lasy Państwowe: Tanio, ale pod warunkiem, że włożysz w to własne ręce

Tradycyjnie najtańszym źródłem surowca pozostają Lasy Państwowe. Nie ma tu jednak jednego, odgórnego cennika – stawki ustalają poszczególne nadleśnictwa, dlatego w zależności od regionu Polski ceny potrafią mocno się różnić. W ramach popularnego sortymentu opałowego S4 zapłacimy zazwyczaj od 160 do 280 zł za $m^3$.

  • Drewno iglaste (sosna, świerk, modrzew): najtańsza opcja, kosztująca zazwyczaj od 160 do 185 zł/m³.
  • Miękkie liściaste (brzoza, olcha, klon, jawor): wyceniane najczęściej na około 230–240 zł/m³.
  • Twarde liściaste (buk, grab, dąb, jesion): najbardziej kaloryczne, kosztujące w granicach 250–280 zł/m³.

Haczyk? Drewno z lasu to zazwyczaj surowiec świeży, który wymaga transportu, pocięcia, porąbania i – co najważniejsze – długiego sezonowania. Dla szukających maksymalnych oszczędności furtką pozostaje tzw. samowyrób, gdzie za symboliczną kwotę można pozyskać gałęziówkę i pozostałości po wycince, wymaga to jednak ogromnego wysiłku fizycznego.

Prywatne składy i markety: Płacisz za wygodę i suchy opał

Jeśli nie masz czasu na rąbanie, piłę i wielomiesięczne suszenie drewna pod wiatą, musisz skierować kroki do prywatnego składu opału. Tam królują zupełnie inne stawki. Gotowe do natychmiastowego spalenia, wysezonowane i pocięte kawałki twardego drewna liściastego kosztują w granicach 500–800 zł za metr przestrzenny.

W marketach budowlanych i na platformach ogłoszeniowych ceny mniejszych ilości pakowanych w siatki lub palety wychodzą w przeliczeniu jeszcze drożej. Płacimy tam jednak za komfort – drewno ma niską wilgotność (najważniejszy parametr decydujący o ilości oddawanego ciepła) i jest od razu gotowe do wrzucenia do pieca lub kominka. Wybór, jak co roku, sprowadza się do odwiecznego dylematu: oszczędzamy pieniądze kosztem własnego potu albo płacimy więcej, by oszczędzić czas.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: