Darmowy skarb pod oknem. Dlaczego warto zrezygnować z gotowych paczek?
Kolorowe stojaki z nasionami w marketach ogrodniczych potrafią przyprawić o zawrót głowy, a ich ceny z roku na rok rosną. Zamiast zostawiać w sklepach spore kwoty, wystarczy rozejrzeć się we własnym obejściu. Jesień to idealny moment na stworzenie domowego banku nasion. Rośliny jednorodzajowe, dwuletnie oraz wybrane byliny właśnie teraz kończą swój cykl wegetacyjny i zostawiają nam bogaty zapas na kolejny sezon.
Co więcej, zbieranie własnego materiału siewnego to nie tylko czysta oszczędność, ale też sposób na zachowanie starych, odpornych odmian, których na próżno szukać w komercyjnej sprzedaży. Natura bywa jednak kapryśna – kluczem do sukcesu jest znajomość kilku żelaznych zasad.
Kiedy i w jakich warunkach brać się za zbiory?
Zasada numer jeden brzmi: żadnej wilgoci. Zapomnij o wychodzeniu do ogrodu rano, kiedy rośliny skąpane są w rosie, albo tuż po ulewnym deszczu. Woda to najkrótsza droga do tego, by zebrane skarby spleśniały w trakcie przechowywania.
- Wybieraj ciepłe, bezdeszczowe popołudnia, gdy przez ostatnie 2–3 dni trzymała się stabilna, sucha pogoda.
- Nasienniki muszą być wyraźnie dojrzałe, zasuszone i brązowe lub słomkowe.
- Jeśli koszyczki lub torebki nasienne zaczynają naturalnie pękać, to znak, że pora działać.
Mały trik doświadczonych ogrodników: jeśli obawiasz się, że wiatr rozwieje nasiona albo dobierze się do nich ptactwo, załóż na przekwitające kwiatostany delikatne woreczki z organzy lub starego tiulu.
Które rośliny dają najlepszy plon, a których unikać?
Do najwdzięczniejszych obiektów jesiennych poszukiwań należą popularne kwiaty jednoroczne i byliny. Bez trudu pozyskasz nasiona takich gatunków jak:
- Aksamitki i nagietki (ich charakterystyczne, wydłużone lub skręcone w kształt litery C nasiona zbiera się dziecinnie łatwo).
- Słoneczniki ozdobne i jadalne (czekamy, aż spód koszyczka zbrązowieje).
- Jeżówki, rudbekie, malwy oraz kosmosy (onętek).
Warto jednak pamiętać o ważnym haczyku. Jeśli w Twoim ogrodzie rosną odmiany oznaczone symbolem F1 (mieszańce heterozyjne z zakupionych wcześniej paczek), lepiej odpuść sobie zbieranie z nich nasion. Ich potomstwo niemal na pewno nie powtórzy cech rośliny matecznej i rezultat może cię mocno zaskoczyć.
Suszenie i zimowanie krok po kroku
Przyniesione do domu zbiory wymagają dokładnego oczyszczenia z resztek liści, łodyg i tzw. plew. Drobne nasiona łatwo przesiać przez tradycyjne kuchenne sitko lub oczyścić metodą „wiatrową”, delikatnie dmuchając na rozsypany na tacy materiał.
Przed zapakowaniem do pojemników nasiona muszą doschnąć na papierze w przewiewnym, zacienionym miejscu. Do przechowywania najlepiej nadają się papierowe koperty lub małe torebki z szarego papieru. Unikaj szczelnych plastików i foliowych woreczków, w których łatwo o kondensację wilgoci. Całość trzymaj w chłodnym, ciemnym pomieszczeniu, gdzie temperatura nie spada poniżej zera. I najważniejsze – od razu podpisuj każdą kopertę markerem, podając nazwę rośliny oraz datę zbioru. Wiosną podziękujesz sobie za tę odrobinę organizacji.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE