Bliskowschodni szok uderza w giełdy
Data: 9 września 2026 roku zapisze się jako jeden z bardziej nerwowych dni na europejskich parkietach w ostatnich miesiącach. Inwestorzy na Starym Kontynencie boleśnie odczuli skutki eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wzrost napięcia w rejonie Zatoki Perskiej i cieśniny Ormuz doprowadził do gwałtownego skoku cen surowców energetycznych, co natychmiast wywołało falę wyprzedaży akcji.
Główny benchmark, indeks **Stoxx Europe 600**, zanotował na zamknięciu sesji spadek o 1,48 proc., co jest najgorszym wynikiem od dwóch miesięcy. Przecena objęła wszystkie kluczowe rynki: niemiecki DAX zniżkował o 1,74 proc., francuski CAC 40 stracił 1,94 proc., a brytyjski FTSE poszedł w dół o 1,31 proc.
Ropa po 100 USD i drogi gaz napędzają inflacyjny strach
Bezpośrednim paliwem dla spadków stały się rynki surowcowe. Notowania ropy naftowej Brent przekroczyły psychologiczną granicę 100 USD za baryłkę, reagując na doniesienia o starciach militarnych i atakach na tankowce. Równocześnie ceny gazu ziemnego w Europie utrzymały się na poziomach przekraczających równowartość 80 EUR, windując koszty prowadzenia biznesu.
- Ropa Brent: powyżej 100 USD za baryłkę.
- Gaz ziemny: mocne wzrosty odczuwalne w całym przemyśle.
- Reakcja rynków: wzmożona podaż i ucieczka od ryzyka.
„100 dolarów za baryłkę to liczba okrągła, psychologiczna granica” – zauważa Manish Kabra, strateg z Societe Generale. Rynki obawiają się jednak, że jeśli droga energia zostanie z nami na dłużej, banki centralne – z Europejskim Bankiem Centralnym na czele – zostaną zmuszone do dalszego zaostrzania polityki monetarnej, zamiast ratować gospodarkę obniżkami stóp.
Kto traci najmocniej?
W obliczu drożejącego prądu i paliw ucierpiał cały szereg branż. Przecena nie oszczędziła gigantów handlowych – akcje właściciela Zary, grupy Inditex, tąpnęły o 3,5 proc. po publikacji wyników pokazujących miażdżący wpływ kosztów na marże. Analitycy ostrzegają, że powracający widmo kryzysu energetycznego może skutecznie zdusić kruchy wzrost gospodarczy w strefie euro, spychając na dalszy plan optymizm związany z technologiami czy sztuczną inteligencją.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE